Poprowadził AfD do zwycięstwa. Kim jest Ulrich Siegmund?

AfD wygrała wybory regionalne w Saksonii-Anhalcie, zdobywając 43,8 proc. głosów i 39 mandatów w landtagu.
Liderem ugrupowania w regionie jest 35-letni Ulrich Siegmund, który w przeszłości był związany z CDU.
Media i krytycy zwracają uwagę na radykalne poglądy Siegmunda oraz jego udział w spotkaniu, podczas którego omawiano plan reemigracji.
W niedzielę w Saksonii-Anhalcie odbyły się wybory regionalne, które wygrała skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD), zdobywając poparcie na poziomie 43,8 proc. Oznacza to, że przypadło jej 39 z 83 mandatów w landtagu. Obecnie ugrupowanie liczy na poparcie innych konserwatywnych stronnictw.
Liderem AfD w Saksonii-Anhalcie jest 35-letni Ulrich Siegmund. Polityk urodził się 25 października 1990 roku, około trzech tygodni po zjednoczeniu Niemiec. Dorastał w malowniczym miasteczku Tangermünde, gdzie obecnie mieszka wraz z żoną i córką.
Wybory w Saksonii-Anhalt. Kim jest lider AfD Ulrich Siegmund?
Siegmund studiował psychologię biznesu i administrację, a następnie założył małą firmę zajmującą się sprzedażą odświeżaczy powietrza. Jego polityczna droga rozpoczęła się od współpracy z centroprawicową Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną (CDU), której wówczas przewodniczyła Angela Merkel.
W 2014 roku Siegmund dołączył do nowo powstałej partii AfD, która w tamtym czasie głównie krytykowała programy ratunkowe dla strefy euro. Wkrótce jednak skupiła się na atakowaniu islamu i imigracji.
"Od tego czasu AfD stała się najsilniejszą partią na całym wschodzie kraju, dając głos tym, którzy czują się jak obywatele drugiej kategorii w regionie, który wciąż pozostaje w tyle za zachodem pod względem dobrobytu i zatrudnienia" - czytamy w publikacji agencji AFP.
Siegmund chce uczynić Saksonię-Anhalt mniej wielokulturową
W marcu 2016 roku Siegmund zasiadł w parlamencie landowym z ramienia AfD. W 2021 roku został współprzewodniczącym jej frakcji parlamentarnej, a niedawno został wybrany na czołowego kandydata w regionie, uzyskując 97 proc. poparcia.
Przed wyborami Siegmund podkreślał, że planuje wprowadzenie radykalnych środków, które miałyby na celu uczynienie Saksonii-Anhalt mniej wielokulturowym landem oraz bardziej prorodzinnym i dumnie patriotycznym.
W rozmowie z agencją AFP w zeszłym tygodniu stwierdził, że pomogłoby to przyciągnąć z powrotem Niemców mieszkających za granicą, którzy mogliby pomóc w odbudowie gospodarki regionu.
- W tym kraju obecny rząd opiera się wyłącznie na imigracji - mówił. - Widzimy, dokąd nas to doprowadziło. Nie chcemy już, aby sytuacja wyglądała w ten sposób - dodawał w rozmowie z agencją.
Media o poglądach Siegmunda. "Najniebezpieczniejszy człowiek w Niemczech"
Poglądy Siegmunda doprowadziły do tego, że jeden z niemieckich magazynów informacyjnych nazwał go "najniebezpieczniejszym człowiekiem w Niemczech".
Polityk wyśmiał te oskarżenia, rozdając swoim wyborcom podpisane egzemplarze gazety. Jak podkreśliła AFP, był to "popisowy ruch 35-latka z zadbaną, krótko ściętą fryzurą i ujmującym uśmiechem, który robił furorę w mediach społecznościowych i przyciągał tłumy na wydarzeniach kampanijnych i wycieczkach motocyklowych".
Agencja zwróciła przy tym uwagę, że dla AfD Siegmund okazał się prawdziwym szczęśliwym trafem. "Uśmiechniętą, młodzieńczą twarzą, stukającą się o szklanki piwa, reprezentującą partię znaną raczej z kanalizowania gniewu skierowanego przeciwko establishmentowi" - czytamy.
Regionalny lider partii w ostatnich miesiącach chętnie brał udział w rodzinnych piknikach z wyborcami i wydarzeniach w całym kraju związkowym. - Jest jak dobry kumpel - mówił AFP 19-letni wyborca.
Niemcy. Krytycy polityka grzmią o "radykalnych poglądach"
Siegmund cieszy się ponadto popularnością w mediach społecznościowych, gdzie śledzą go setki tysięcy osób. Jednak - jak podkreślają jego krytycy - za zasięgami w sieci i polubieniami "kryje się człowiek o radykalnych poglądach". Wśród nich wymienia się między innymi podejście do masowej deportacji nielegalnych migrantów.
Sama niemiecka agencja wywiadu wewnętrznego uznaje oddział partii AfD, który reprezentuje 35-latek, za "skrajnie prawicowy", powiązany z grupami etnonacjonalistycznymi i think tankami.
AFP zwróciło ponadto uwagę, że Siegmund był obecny na tajnym spotkaniu w 2023 roku w pobliżu Berlina, podczas którego skrajnie prawicowi aktywiści omawiali "radykalny plan reemigracji" mający na celu wydalenie milionów osób z Niemiec.
W tamtym czasie ujawnienie tej informacji kosztowało Siegmunda utratę stanowiska przewodniczącego komisji w parlamencie krajowym. Sam zainteresowany jednak bagatelizował to spotkanie, nazywając je "Kaffee Klatsch", czyli nieformalnym spotkaniem towarzyskim.
Źródło: AFP
"Polityczny WF": Afera Zondacrypto. Problem prawicy czy rządu? INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.