The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 29, 2026

Eksplozja w świetlicy, wcześniej groźby i nękanie sąsiadów. Zatrzymano 36-latka

Translate
Logo strona główna

Regionalne

Więcej

Zdaniem śledczych to Paweł M. odpowiada za eksplozję w gminnej świetlicy

Sąsiedzi zgotowali samotnej matce dwuletnie piekło (wideo ilustracyjne)

Źródło wideo: Uwaga! TVN

Źródło zdj. gł.: OSP KSRG Zgłowiączka

W Woli Sosnowej (województwo kujawsko-pomorskie) doszło kilka dni temu do eksplozji w świetlicy wiejskiej. Policja zatrzymała Pawła M. 36-latek miesiącami miał grozić i nękać sąsiadów. Śledczy zarzucają mu również pobicie ojca. Mężczyzna usłyszał zarzuty. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

W niedzielę (25 października) w Woli Sosnowej służby gasiły pożar w świetlicy wiejskiej. W wyniku podpalenia materiałów łatwopalnych doszło do zawalenia się budynku. Gmina wyceniła straty na około milion złotych.

"O godzinie 5.21 zostaliśmy zadysponowani do pożaru świetlicy wiejskiej w miejscowości Wola Sosnowa. Po przybyciu na miejsce zastaliśmy budynek, który w znacznej części uległ zawaleniu, a na zewnątrz widoczny był ogień" - przekazali w komunikacie strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Zgłowiączce.

"Nawoływał do zbrodni przeciwko trzem rodzinom"

Policja do sprawy zatrzymała 36-letniego mieszkańca wsi. To dobrze znany mundurowym Paweł M., który od miesięcy nie dawał spokoju sąsiadom. Prokuratura zarzuca mężczyźnie kierowanie gróźb karalnych wobec nich, pobicie ojca, zniszczenie mienia oraz spowodowanie pożaru świetlicy.

- Paweł M. nawoływał do zbrodni przeciwko trzem rodzinom. Kierował wobec nich groźby karalne, a także niszczył ich mienie. 36-latek jest również oskarżony o pobicie członka swojej rodziny - mówi w rozmowie z tvn24.pl prokurator Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Włocławku.

Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Grozi mu od roku do 10 lat pozbawienia wolności .

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.