Burza wokół rzeczniczki praw dziecka. Minister Żurek zapowiada poważne kroki. "Niedopuszczalne"
W środę portal Zero.pl opisał jedną z interwencji rzeczniczki praw dziecka, po której, pomimo sprzeciwu sądu oraz policji, rodzicom odebrano dwójkę dzieci i umieszczono w domu dziecka. Powodem miało być krzyknięcie przez matkę na wbiegającego na ulicę potomka i kilka wulgaryzmów skierowanych w stronę Moniki Horny-Cieślak.
Sąd nakazał jednak, aby dzieci wróciły do domu. Swoją decyzję uzasadnił tym, że działania wobec rodziny "mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej" i były "rażąco nieproporcjonalne do zaistniałego zdarzenia".
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Afera po interwencji rzeczniczki praw dziecka. Waldemar Żurek ostro reaguje
W czwartek do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Każdy z nas powinien reagować, jak dzieje się krzywda dziecku
— stwierdził polityk w rozmowie z RMF FM.
Jak dodał, nie zna dokładnie sprawy i musi się zapoznać z uzasadnieniem sądu, który jego zdaniem dosyć krytycznie podszedł do tych działań rzecznika praw dziecka, określając je "przemocą instytucjonalną".
Waldemar Żurek skrytykował to, że w sprawie z urzędu rzecznika praw dziecka telefonowano do sędziego.
To jest niedopuszczalne. Nigdy nie powinniśmy się dawać ponosić emocjom, nawet w tak wrażliwych sprawach, jak dobro dziecka, bo możemy wyrządzić mu większą krzywdę tym, że zostanie bezprawnie umieszczone w domu dziecka czy pogotowiu opiekuńczym
— skomentował Waldemar Żurek.
Burza po interwencji rzeczniczki praw dziecka. Waldemar Żurek zapowiada zbadanie sprawy
Na koniec Waldemar Żurek zapowiedział, że przyjrzy się tej sprawie bardzo uważnie "z punktu widzenia tego, czy rzeczywiście doszło do przekroczenia tutaj jakichś uprawnień".
A jeżeli do tego doszło, to moim zdaniem zdecydują ci, którzy panią rzecznik powołali, dlatego że ja nie mam w swojej władzy powoływania rzecznika
— podkreślił na koniec.
Rzecznika praw dziecka powołuje premier spośród osób wyłonionych w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru. Wybierany jest co pięć lat.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.