Pobiegli i pomogli! Tysiące uczestników Poland Business Run w Krakowie

Kilka tysięcy biegaczy opanowało w niedzielę krakowskie Błonia. To wielki finał tegorocznego Poland Business Run, w którym bardziej od wyników sportowych liczy się chęć pomagania.
Uczestnicy krakowskiej edycji Poland Business Run, fot. Art Service /PAP
Poland Business Run to wydarzenie, które od 15 lat łączy sport, biznes i pomaganie. Tegoroczna edycja jest wyjątkowa – nie tylko ze względu na jubileusz, ale także ogromne zainteresowanie i skalę przedsięwzięcia.
Tysiące uczestników w Krakowie
Przy krakowskich Błoniach pojawiło się kilka tysięcy biegaczy reprezentujących firmy i instytucje.
Hasło biegu „Pobiegniesz – pomożesz!” od lat podkreśla główną ideę wydarzenia – wsparcie osób z niepełnosprawnością ruchową, po amputacjach oraz mastektomii. To właśnie dzięki zaangażowaniu firm, pracowników i indywidualnych uczestników, każdego roku Poland Business Run zapewnia środki na zakup protez, wózków, sprzętu ortopedycznego, rehabilitację i pomoc psychologiczną.
5-osobowe sztafety reprezentujące firmy i instytucje walczyły ze sobą w szczytnym celu. Warto pomagać, warto brać udział w takich inicjatywach. To cel główny – mówili reporterowi RMF FM Pawłowi Koniecznemu uczestnicy niedzielnych zmagań w Krakowie.
Krótko po południu można było obserwować jeszcze jedną niezwykłą rywalizację. Po raz pierwszy na trasę wyruszyły roboty humanoidalne. A w Parku Jordana zorganizowano wielki biegowy piknik.
Idea Poland Business Run
W ubiegłym roku w Poland Business Run uczestniczyło aż 46 tysięcy osób, a Fundacja Poland Business Run wsparła 159 beneficjentów. Od 2012 roku, kiedy to odbyła się pierwsza edycja, pomoc otrzymało już blisko 1400 osób. Zebrane środki przeznaczane są przede wszystkim na zakup nowoczesnych protez, wózków, sprzętu ortopedycznego, a także na rehabilitację i wsparcie psychologiczne.
Jubileuszowa edycja Poland Business Run odbyła się w dwóch miastach: Warszawie i Krakowie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.