Merz rozmawiał z Trumpem. Sześć dni później niż planował

Zamachy z 11 września 2001 roku, wojna w Ukrainie i sytuacja na Bliskim Wschodzie. To było tematami czwartkowej rozmowy telefonicznej kanclerza Niemiec Friedricha Merza z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Friedrich Merz i Donald Trump podczas spotkania w Białym Domu w marcu, zdj. Samuel Corum / POOL /PAP/EPA
Jak poinformował rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius, kanclerz Friedrich Merz w czwartkowej rozmowie telefonicznej podkreślił „szczególną więź” łączącą Niemców i Amerykanów.
Zgodnie z jego relacją Merz i Trump wymienili poglądy na temat kolejnych kroków zmierzających do zakończenia wojny w Ukrainie. Kanclerz miał z uznaniem odnieść się do przyjęcia przez Kongres USA ustawy o sankcjach na Rosję.
Politycy rozmawiali także o sytuacji w cieśninie Ormuz i na Morzu Czerwonym. Obaj zgodzili się, że te szlaki wodne powinny zostać jak najszybciej ponownie otwarte – przekazał Kornelius.
Mocne słowa Merza w Berlinie
W czwartek Merz podczas wydarzenia kampanijnego w Berlinie przed niedzielnymi wyborami w tym mieście powiedział, że era „bezwarunkowej przyjaźni transatlantyckiej” najprawdopodobniej dobiegła końca. Jak ocenił, Europa doświadczyła „zmiany stanowiska politycznego po drugiej stronie Atlantyku”.
Rozmowa telefoniczna między Merzem a Trumpem miała odbyć się początkowo w piątek 11 września. Została jednak przełożona przez stronę niemiecką, bez podawania powodu.
Trump radosny po zwycięstwie AfD
Jak spekuluje się, powodem takiej decyzji rządu Niemiec była reakcja Trumpa na sukces wyborczy Alternatywy dla Niemiec (AfD) w głosowaniu w Saksonii-Anhalcie 6 września. Partia ta uzyskała w tym wschodnim landzie 43,8 proc. głosów.
Po sukcesie tego ugrupowania Trump napisał na swoim portalu społecznościowym Truth Social: „Wow! Partia Populistyczna w Niemczech właśnie miała naprawdę udany wieczór. W końcu mają dość absolutnie okropnych przepisów i regulacji imigracyjnych, które tak bardzo zaszkodziły Niemcom”.
Dodał, że Niemcy „nie zamierzają dłużej tego tolerować”, a AfD jest „na fali”. Wpis zakończył skrótem „MGGA!!!” oznaczającym „Uczyńmy Niemcy znowu wielkimi” (Make Germany Great Again).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.