Podpalenie anten Starlinka pod Sofią. Niemcom grozi 12 lat odsiadki

Sąd w Sofii zgodził się na wydanie europejskich nakazów aresztowania dwóch niemieckich 19-latków, podejrzanych o podpalenie anten Starlink w Bułgarii, za co grozi od trzech do 12 lat więzienia.
Zdaniem śledczych podejrzani wjechali do Bułgarii samochodem na niemieckich numerach, zadeklarowali wyjazd turystyczny i opuścili kraj tego samego dnia, a od 16 października są poszukiwani listem gończym.
W ostatnim czasie doszło do kilku ataków na infrastrukturę Starlink w Europie, m.in. w Wilnie i w Polsce, gdzie zatrzymano osoby podejrzane o podpalenia.
"Zgromadzone materiały pozwalają stwierdzić istnienie uzasadnionych podejrzeń dotyczących udziału dwóch oskarżonych" - zaznaczył bułgarski sąd, przystając na wniosek prokuratury w tej sprawie.
Dwaj podejrzani, Tirpan B. i Zeka I., są oskarżeni o podpalenie 9 października około godz. 22.25 czasu lokalnego anten satelitarnych na południe od Sofii. Według przedstawionych sądowi materiałów trzy z 18 anten znajdujących się w tym miejscu zostały całkowicie zniszczone, dwie częściowo spłonęły, a trzy kolejne uległy uszkodzeniu.
Podpalenie anten Starlinka. Wjechali do Bułgarii na niemieckich numerach
Zdaniem śledczych dwaj podejrzani wjechali do Bułgarii z Serbii 9 października Volkswagenem na niemieckich tablicach rejestracyjnych, należącym do osoby trzeciej. Zadeklarowali przyjazd w celu turystycznym.
Wyjechali tego samego dnia o godz. 23.55 tym samym pojazdem i przez to samo przejście graniczne. Są poszukiwani listem gończym od 16 października.
Za umyślne podpalenie mężczyznom grozi kara od trzech do 12 lat więzienia.
Ataki na infrastrukturę w Europie. Seria podpaleń sieci Starlink
Do podpalenia doszło w czasie nasilających się ataków na infrastrukturę sieci Starlink w Europie.
W niedzielę premier Litwy Mindaugas Sinkeviczius powiadomił o próbie podpalenia w Wilnie pomieszczeń, w których przechowywany jest sprzęt łączności satelitarnej Starlinka.
Z kolei we wrześniu podpalona została stacja Starlinka w Polsce. W związku ze zdarzeniem zatrzymano w Niemczech dwie osoby - obywateli Turcji.
"Na zlecenie polskich służb niemiecka policja zatrzymała dwóch obywateli tureckich, podejrzanych o podpalenie stacji Starlink na Mazowszu. To kolejny akt wojny hybrydowej. Sprawcy sabotażu odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości" - informował premier Donald Tusk. Niedługo potem aresztowana w związku ze sprawą została także kobieta w Berlinie.
Nawrocki: Nie pozwolę, aby Tusk brał kierowców za zakładników INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.