Fatalna w skutkach pomyłka Rosjan. Uznali, że to dron - rozbił się śmigłowiec
Rosyjski kanał 112 poinformował za pośrednictwem Telegrama, że w katastrofie wojskowego śmigłowca w obwodzie woroneskim w Rosji zginęły trzy osoby. Według informacji portalu United24 Media były to wszystkie osoby obecne na pokładzie.
ZOBACZ: Rosjanie starają się sparaliżować Kijów. Ekspert wskazał rozwiązanie
"Dokładny typ Mi-8 biorącego udział w katastrofie nie został jeszcze zidentyfikowany" - podano. Do wypadku miało dojść w czwartek. Wówczas w okolicy miało operować "kilka rosyjskich jednostek lotnictwa wojskowego".
Katastrofa śmigłowca w Rosji. Zginęli wszyscy członkowie załogi
Jednostki 549. Brygady Lotnictwa Armii Rosyjskiej, która wykorzystuje śmigłowce Mi-8, stacjonują w pobliżu Woroneża i na pobliskich lotniskach.
Z przestrzeni tej regularnie korzystają również maszyny należące do 15. Brygady Lotnictwa Wojskowego Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji, a także jednostki lotnicze Gwardii Narodowej oraz Służby Granicznej FSB, operujące z bazy lotniczej Bałtimor w Woroneżu.
ZOBACZ: Rosja napisała o "niebezpiecznym i lekkomyślnym kursie NATO". "Wykorzystamy broń jądrową"
"549. Brygada i jednostki 15. Brygady Lotnictwa Armii eksploatują kilka wersji transportowych i bojowych Mi-8, w tym Mi-8MTV-5 i Mi-8AMTSh, a także starsze modele Mi-8MT i Mi-8MTV-1" - podał portal.
Rosyjski śmigłowiec pomylony z ukraińskim dronem? Nieoficjalne ustalenia
Według NOELreports śmigłowiec został zestrzelony przez rosyjski myśliwiec Su-35. "Załoga rzekomo pomyliła śmigłowiec z ukraińskim dronem" - poinformowano. Podobną informację przekazał branżowy blog Defence.
ZOBACZ: "Straszna tragedia" pod Kijowem. Rosjanie zaatakowali, nie żyje dziecko
Mi-8 to radziecki śmigłowiec wielozadaniowy. Maszynę można wyposażyć w różne typy uzbrojenia, takie jak m.in. karabin maszynowy czy pociski przeciwpancerne. Załogę stanowią, zależnie od wersji, dwie lub trzy osoby. W zależności od wersji śmigłowiec może zabrać też do 32 pasażerów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.