Roje owadów nad Wisłą. Władze Krakowa wyjaśniają

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 11 września (11:38)
Krakowski Urząd Miasta zabrał głos ws. rojów owadów pojawiających się nad Wisłą. Chodzi o muchówki z rodziny ochotkowatych.
Krakowskie mosty (fot. Celibat) /Shutterstock
O owadach, które opanowały krakowskie mosty, pisał m.in. „Dziennik Polski”. „Liczne skupiska insektów oraz rozległe pajęczyny są widoczne m.in. na Moście Podgórzanek na Zabłociu - szczególnie od strony Wisły, i na barierkach, i na konstrukcji przeprawy” - relacjonowało pismo.
Do sprawy odniósł się Urząd Miasta Krakowa, który wyjaśnił, że owady latające nad Wisłą to muchówki z rodziny ochotkowatych - najprawdopodobniej Chironomus plumosus.
Masowa obecność tych owadów jest spowodowana warunkami, które w tym momencie panują na odcinku rzeki Wisły w Krakowie, czyli związane jest to z niewielkim przepływem rzeki, nagromadzeniem materii organicznej w dnie rzeki oraz panującymi wysokimi temperaturami. Warunki takie umożliwiają rozwój większej liczby pokoleń muchówki w roku - wyjaśnia w komunikacie Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza Urzędu Miasta Krakowa.
Kiedy liczba owadów się zmniejszy? Urzędnicy tłumaczą, że trzeba poczekać na wyraźne jesienne ochłodzenie. Zapowiadają też, że roje muchówek będziemy widywać również w kolejnych latach, szczególnie tych wyjątkowo ciepłych.
Urząd Miasta Krakowa nie ma wpływu na dynamikę populacji tej wodnej muchówki. Wodami Wisły zarządza Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Ograniczenie występowania ochotki wymagałoby radykalnych zmian w ekosystemie rzeki w Krakowie, jak i w jej użytkowaniu - zwraca uwagę magistrat. Podkreśla też pożyteczną rolę spełnianą przez owady, które oczyszczają rzeki i są pokarmem dla chronionych nietoperzy.
Urzędnicy zwracają też uwagę, że muchówki lecą do światła - szczególnie białego. „Niestety przy ul. Nadwiślańskiej występuje bardzo duże zanieczyszczenie światłem, którego źródła są aktywne nie tylko w nocy, ale również w środku dnia” - tłumaczą.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.