NATO gotowe na ruch Putina? Tutaj na Rosję czekają problemy

Rosja od lat przygląda się państwom bałtyckim, a szczególne znaczenie mają dla niej Narwa w Estonii i Dyneburg na Łotwie. Zbigniew Parafianowicz w programie "Teraz WP" wskazał, co może być jednym z największych problemów Władimira Putina, gdyby Moskwa zdecydowała się powtórzyć scenariusz separatystyczny znany z Ukrainy.
Zbigniew Parafianowicz w programie "Teraz WP", prowadzonym przez Patrycjusza Wyżgę, zwrócił uwagę na dwa miasta, które od lat pojawiają się w kontekście potencjalnych rosyjskich działań - estońską Narwę i łotewski Dyneburg.
- W NATO szykują się Estończycy i Łotysze (...) Dylemat Dyneburga i Narwy, on jest tam obecny od lat. Od czasu aneksji Krymu o tym myślą - mówił dziennikarz WP.
Ekspert podkreślił, że zarówno Estonia, jak i Łotwa od dawna przygotowują się na możliwość powtórzenia scenariusza, który Rosja zastosowała wcześniej w Ukrainie.
- Putin może nie doceniać zmian, które zaszły w tych państwach (...) Te państwa mają świadomość, że jakiekolwiek zawahanie w sytuacji powtórzenia scenariusza sympatrycznego, oznacza po pierwsze przejęcie tych miast, stworzenie nowego typu zamrożonego konfliktu - wskazywał ekspert.
Dlatego Moskwa tylko straszy NATO?
Zdaniem Parafianowicza rosyjska kalkulacja wywołania konfliktu poprzez scenariusze znane z Ukrainy może wpędzić wojska Putina w ślepy zaułek. Estonia i Łotwa od lat budują świadomość we własnych armiach i społeczeństwie, że ewentualne pojawienie się rosyjskich wojsk na ich terytorium oznaczałoby bezpośredni konflikt.
- To czego może nie doceniać Putin to bardzo szybkiej i brutalnej reakcji - mówił ekspert o gotowości Łotwy i Estonii.
Narwa i Dyneburg mogą być w takim scenariuszu szczególnie wrażliwymi punktami. Rosja mogłaby próbować przedstawiać swoje działania jako reakcję na rzekome zagrożenie dla rosyjskojęzycznych mieszkańców, podobnie jak robiła to w przypadku Ukrainy.
W ocenie rozmówcy Patrycjusza Wyżgi, właśnie dlatego Estonia i Łotwa usprawniły swoje siły specjalne, by w odpowiednim momencie wyprzedzić ruch Kremla. Chodzi nie tylko o własne bezpieczeństwo, ale także o mechanizmy obrony wschodniej flanki NATO.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.