Niepokojący film nastolatka obiegł sieć. Na komendę przyszedł z rodzicem

Nastolatek, który nagrał w internecie groźby dotyczące ataków na szkoły w Nowym Sączu, zgłosił się na policję z rodzicem i jest przesłuchiwany.
Władze odnotowały niepokojące nagranie, w którym wymieniono nazwy szkół, a w odpowiedzi w okolicach szkół pojawiły się patrole policji i straży miejskiej.
Policja przypomina, że osoby zamieszczające groźby w sieci nie są anonimowe i mogą ponieść poważne konsekwencje, apelując jednocześnie o spokój oraz ostrożność w udostępnianiu informacji.
- Nastoletni mieszkaniec naszego regionu, który udostępnił w sieci nagranie z niepokojącymi informacjami, zgłosił się w piątek rano do Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu wraz z rodzicem - przekazała Interii oficer prasowa KMP w Nowym Sączu nadkom. Justyna Basiaga.
Policjantka dodała, że "obecnie prowadzone są czynności w tej sprawie".
Nowy Sącz. Nastolatek zamieścił nagranie w sieci, zgłosił się na policję
Jak podaje Radio Kraków, na filmie widać młodego chłopaka, który wymienia szkoły, w których miało dojść do ataków w piątek.
Nastolatek miał nawiązywać do krążących w sieci wpisów dotyczących tak zwanego "krwawego piątku". W materiale miał podawać nazwy konkretnych placówek, co wywołało niepokój wśród rodziców i nauczycieli.
Jak przekazała Interii Basiaga, nastolatek przesłał niepokojące nagranie na zamkniętą grupę. - Gdy zorientował się, że film został rozpowszechniony, usunął go, a następnie zgłosił się na komendę - dodała.
Nadkom. Justyna Basiaga podkreśliła również znaczenie reakcji rodziców, którzy razem z nastolatkiem udali się na policję. Nie chciała jednak ujawniać szczegółów prowadzonych czynności ani przesądzać, czy obejmą one także rodziców chłopaka.
W odpowiedzi na zagrożenie, w ramach środków ostrożności, od rana w okolicach szkół w Nowym Sączu i sąsiednich gminach obecne są patrole policji oraz straży miejskiej.
Policja apeluje o spokój i ostrzega przed konsekwencjami publikowania gróźb
Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel poinformował, że w związku z informacjami o "możliwym zagrożeniu terrorystycznym w szkołach publicznych odpowiednie służby zostały postawione w stan gotowości". Jak przekazał, pozostaje w kontakcie z policją i służbami miejskimi.
Zapowiedział również, że w piątek w każdej szkole pojawią się policjanci lub strażnicy miejscy. Ich zadaniem będzie zabezpieczenie terenu placówek i ustalenie, czy zagrożenie jest realne. Prezydent zaznaczył, że uczniowie, rodzice i nauczyciele, którzy obawiają się o swoje bezpieczeństwo, mogą w piątek pozostać w domu. Ich nieobecność zostanie usprawiedliwiona.
Funkcjonariusze podkreślają, że osoby publikujące groźby w internecie nie pozostają anonimowe. Policjanci z wydziału do walki z cyberprzestępczością stale monitorują sieć.
Mundurowi przypominają również, że rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i bezmyślne wywoływanie paniki może wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi.
Policja apeluje o zachowanie spokoju i korzystanie wyłącznie z oficjalnych komunikatów. Prosi także rodziców, by zwracali uwagę na to, jakie treści ich dzieci oglądają i publikują w internecie.
"Świat w szachu": Trump traci kontrolę? Kordon sanitarny wokół prezydenta USAINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.