Groźny azjatycki szerszeń w Polsce. Zlikwidowano pierwsze gniazdo, ale będą kolejne

Wiosną można się spodziewać co najmniej kilkudziesięciu nowych gniazd szerszenia żółtonogiego – ostrzega pszczelarz dr Łukasz Nicewicz z Uniwersytetu Śląskiego w rozmowie z Polską Agencją Prasową. To inwazyjny gatunek pochodzący z Azji. Pierwsze wykryte w Polsce gniazdo tych owadów zostało zlikwidowane.
Szerszeń żółtonogi (Vespa velutina)/fot. Christophe Geyres/ABACAPRESS.COM/Abaca /PAP
Wywodzący się z Azji szerszeń żółtonogi (Vespa velutina) to gatunek inwazyjny. Stanowi zagrożenie głównie dla pszczołowatych, które są ich podstawowym pożywieniem. Jest szczególnie niebezpieczny dla pszczół miodnych. Jak wynika z obserwacji z krajów Europy Zachodniej, obecność szerszeni żółtonogich w pobliżu pasiek sprawia, że rodziny pszczół słabną.
Jest tylko jedna metoda walki z szerszeniem żółtonogim
Szerszeń żółtonogi w październiku został zauważony w Polsce – w Wielkiej Wsi pod Krakowem, a później też w pasiece Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Niszczenie gniazd to w ocenie naukowców obecnie jedyna możliwa metoda walki z tym szerszeniem. Można też zastawiać pułapki, ale są one mniej skuteczne.
W sprawę zaangażowała się grupa pszczelarzy i naukowców. Jeden z nich, dr Łukasz Nicewicz z Uniwersytetu Śląskiego, przekazał w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że 19 października gniazdo na terenie Wielkiej Wsi zostało zlikwidowane – na zlecenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i przez Państwową Straż Pożarną.
Wiosną mogą pojawić się nowe gniazda
Akcja rozpoczęła się zaraz po zapadnięciu zmroku, strażacy wyposażeni w stroje ochronne przeciwko szerszeniom zlikwidowali gniazdo, podając środki chemiczne dedykowane dla os i szerszeni – powiedział dr Nicewicz.
Dodał, że gniazdo zostało w całości zdjęte i zabezpieczone, a następnie przekazane badaczom do analizy.
Na chwilę obecną wiemy, że znaczna część młodych i płodnych matek już mogła opuścić gniazdo i zacząć szukać miejsc na zimowanie, stąd w okolicy na wiosnę możemy spodziewać się co najmniej kilkudziesięciu nowych gniazd. Będą one widoczne latem w koronach drzew – podkreślił dr Nicewicz.
Jak wygląda szerszeń żółtonogi?
Jak wcześniej opowiadał dr Nicewicz, szerszeń żółtonogi, jak sama nazwa wskazuje, trzy ostatnie człony nóg ma całe żółte.
Korpus, czyli tułów oraz większość odwłoku są czarne. Jedynie końcówka odwłoku ma kolor żółto-pomarańczowy, na odwłoku jest jeden żółto-pomarańczowy pas, a jeden pomarańczowy element jest widoczny na polu pomiędzy oczami na głowie – mówił.
Te osobniki, które zostały złapane do badań, mają długość ok. 2,5 cm.
Szerszeń z Azji zauważony w Polsce
Szerszenia żółtonogiego w Europie po raz pierwszy stwierdzono we Francji w 2004 r. Przez następne lata rozprzestrzeniał się w kolejnych krajach, m.in. sąsiadujących z Polską, jak Niemcy i Czechy.
Historia rozpoznania i stwierdzenia szerszenia żółtonogiego w Polsce zaczęła się od zdjęcia jednego dorosłego osobnika, które opublikowano w aplikacji iNaturalist, gdzie można dzielić się zdjęciami organizmów – roślin, zwierząt, grzybów itd.
Niezależnie pszczelarze zamieścili na forach zdjęcia szerszeni grasujących w ich pasiekach. Wtedy tematem zainteresował się pszczelarz Henryk Hudy, który skontaktował się z zaprzyjaźnionymi naukowcami. Kiedy ci potwierdzili, że to faktycznie szerszeń żółtonogi, zaczęli działać, m.in. zgłaszając to do państwowych służb przyrodniczych oraz organizując na miejsce wyprawę rozpoznawczą.
Jak wskazał dr Nicewicz, w ocenie składu gniazda uczestniczyli również: dr Waldemar Żyła z Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu oraz prof. Paweł Migdał i mgr Natalia Białecka z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Zebrany materiał w postaci owadów zdeponowano w Muzeum Górnośląskim.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.