InquirerPangasinan towns revoke class suspensions for Teachers’ DayCNN TürkAvrupa panikte: Dünya ekonomisinin çarkını döndüren dizel alarm veriyorThe Jerusalem PostUS military strike kills four suspected narco-terrorists in Caribbean as campaign toll tops 220Bollywood HungamaJanhvi Kapoor condemns morphed AI video from Devara Part 1 song ‘Chuttumalle’: “Consent, choice and respect for a woman's body should be basic”PunchNew Army formations will strengthen response to insecurity — TinubuESPNBraves steal Game 2 without Sale to even NLDS with DodgersDaily MaverickBOOK EXTRACT: My best friend, ED: Evolution of an eating disorder from childhood into adulthoodESPN DeportesWhittaker domina a Wallace y sobrevive a un cierre caóticoCapital FMGovt activates national response as El Niño rains approach KenyaZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioIl Fatto QuotidianoLa forza di un no!, ecco cosa emerge dal report pilota sulle vittime di matrimoni forzatiRTL BoulevardDries Roelvink leeft mee met liefdesverdriet van zoons
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 5, 2026

Zmarła po czekaniu 46 godzin na SOR-ze. Rodzina poszła do sądu

Translate

Chora onkologicznie pani Maria spędziła ponad 46 godzin na poznańskim SOR-ze, czekając na przyjęcie na oddział. Dzień po przewiezieniu na OIOM zmarła. Jej rodzina domaga się wyjaśnień, czy otrzymała właściwą pomoc.

Czekała 46 godzin na SOR

Czekała 46 godzin na SOR

Źródło zdjęć: © Getty Images | jose carlos cerdeno martinez

Jarosław Kocemba

Chora na szpiczaka mnogiego pani Maria trafiła 22 lipca na SOR Szpitala Wojewódzkiego przy ul. Lutyckiej w Poznaniu. Miała biegunkę, wymioty, gorączkę i objawy odwodnienia. Ze względu na podejrzenie zakażenia umieszczono ją w izolatce, która – według relacji rodziny – była ciasnym, dusznym pomieszczeniem służącym również jako magazyn sprzętu i koców.

Zmarła po czekaniu 46 godzin na SOR-ze

Sparaliżowana pacjentka miała spędzić tam ponad 46 godzin na twardej kozetce, bez materaca przeciwodleżynowego i stałego monitorowania funkcji życiowych. "Gazeta Wyborcza" powołuje się na syna kobiety, który twierdzi, że mimo pogarszającego się stanu matki personel nie zintensyfikował leczenia. Pacjentka miała problemy z dostępem dożylnym, a rodzina obserwowała u niej majaczenie, bardzo szybki puls, zimne kończyny i sine usta.

Po przeniesieniu na oddział chorób wewnętrznych jej stan określono jako skrajnie krytyczny. Kobieta otrzymała płyny, antybiotyk, noradrenalinę i tlen, a następnie została zaintubowana i przewieziona na OIOM. Zmarła następnego dnia rano.

Syn pacjentki zawiadomił prokuraturę, podkreślając, że nie przesądza o winie personelu, ale domaga się wyjaśnienia sprawy. Szpital zapewnia, że diagnostyka i leczenie były adekwatne do stanu chorej. Przyznaje, że jej pobyt na SOR-ze przedłużył się z powodu braku wolnego miejsca na oddziale wymagającym izolacji.

Szymon Jadczak

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.