Pekin ostro reaguje na przemówienie prezydenta Tajwanu. "Dążenie do rozłamu"
Rzeczniczka biura Zhang Han oświadczyła, że słowa Laia to "występ ujawniający jego prawdziwą naturę jako pragmatycznego działacza na rzecz niepodległości Tajwanu". Zarzuciła mu również, że "uparcie trzymał się separatystycznego myślenia o "niepodległości Tajwanu", wyolbrzymiał "zagrożenie ze strony kontynentu" (Chin kontynentalnych), propagował fałszywą narrację o "demokracji (walczącej) przeciwko autorytaryzmowi", próbując bezpodstawnie dążyć do osiągnięcia "niepodległości za pomocą siły zbrojnej" oraz przy pomocy sił zewnętrznych, podżegając do konfrontacji między obiema stronami Cieśniny Tajwańskiej i niszcząc pokój i stabilność w regionie" — argumentowała rzeczniczka.
Reakcja chińskich władz stanowi bezpośrednią odpowiedź na przemówienie Laia z okazji obchodzonego 10 października Dnia Narodowego. Prezydent zadeklarował w Tajpej, że Tajwan ceni pokój, ale nigdy nie zrezygnuje ze swojej wolności i suwerenności, a także nie zaakceptuje obniżania swojego statusu w relacjach z dążącymi do ekspansji Chinami.
Czytaj nas częściej w Google
"Na świecie są tylko jedne Chiny, a Tajwan jest ich częścią i to jest prawdziwe status quo" — podkreśliła Zhang. Przedstawicielka Pekinu dodała, że "o przyszłości Tajwanu mogą i muszą zadecydować wspólnie wszyscy obywatele chińscy, w tym rodacy z Tajwanu", a rząd będzie stanowczo zwalczał wszelką ingerencję zagraniczną oraz separatystyczne dążenia.
Chiny uważają Tajwan za własne terytorium. Amerykański instytut opublikował istotny sondaż
Komunistyczne Chiny uznają demokratycznie rządzony Tajwan za własne terytorium. ChRL nie wyrzekła się użycia siły w celu przejęcia kontroli nad wyspą. Władze 23-milionowego Tajwanu odrzucają roszczenia Pekinu, nazywając je próbą "aneksji". Administracja Laia podkreśla, że tylko mieszkańcy wyspy mogą decydować o jej przyszłości.
W opublikowanym na początku 2024 r. sondażu amerykańskiego instytutu Pew Research Center tylko 3 proc. respondentów z Tajwanu wskazało, że czują się "przede wszystkim Chińczykami". Znakomita większość populacji — 67 proc. — identyfikuje się głównie jako Tajwańczycy, a prawie trzech na dziesięciu respondentów uważa się zarówno za Tajwańczyków, jak i Chińczyków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.