USA ostrzegają przed „nową” wojną. Możliwe uderzenia po wyborach

Autor: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 28 października (06:37)
Stany Zjednoczone ostrzegły kilka państw Zatoki Perskiej przed możliwością wznowienia operacji militarnych przeciwko Iranowi. Według doniesień dziennika „The Wall Street Journal” Waszyngton rozważa krótką, ale intensywną kampanię militarną, która miałaby rozpocząć się po wyborach do Kongresu zaplanowanych na 3 listopada. Prezydent Donald Trump nie podjął jednak jeszcze ostatecznej decyzji.
Pete Hegseth, Donald Trump, fot. MAXIM SHEMETOV /PAP
USA rozważają nowe uderzenia. Na celowniku infrastruktura i obiekty nuklearne
Amerykańskie wojsko ma przygotowywać warianty nowych ataków, których celem byłoby zwiększenie presji na Teheran i skłonienie irańskich władz do ustępstw w negocjacjach.
Według medialnych doniesień planowane warianty operacji mogą obejmować ataki na irańską infrastrukturę energetyczną, obiekty nuklearne oraz potencjał rakietowy i dronowy tego kraju.
Waszyngton przygotowuje się na różne scenariusze, ale wznowienie działań zbrojnych nie jest przesądzone. Administracja Donalda Trumpa nadal bierze pod uwagę rozwiązania dyplomatyczne.
Amerykańskie siły zbrojne zwiększają jednocześnie swoją gotowość w regionie. Przygotowywane są dodatkowe okręty, samoloty i jednostki piechoty morskiej. USA wzmacniają także regionalną obronę, uzupełniają zapasy amunicji i przenoszą część wojsk z baz uznawanych za szczególnie narażone na ewentualny odwet.
Również Izrael opracowuje plany możliwych kolejnych uderzeń na Iran. Poprzednia wspólna kampania amerykańsko-izraelska doprowadziła do poważnych zniszczeń irańskiego programu nuklearnego, jednak jej długofalowe skutki pozostają niepewne.
Decyzja Trumpa jeszcze nie zapadła
Donald Trump zapowiadał wcześniej, że nie zamierza wznawiać ataków przed wyborami uzupełniającymi w USA, które odbędą się 3 listopada.
Według przywoływanych doniesień amerykańskie władze przygotowują jednak możliwe scenariusze działania na wypadek, gdyby rozmowy z Teheranem nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Ewentualna kampania miałaby zwiększyć presję na irańskie władze i poprawić pozycję negocjacyjną Stanów Zjednoczonych. Nie ma jednak pewności, czy kolejne uderzenia doprowadziłyby do ustępstw ze strony Iranu.
Analitycy zwracają uwagę, że eskalacja konfliktu może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Zamiast skłonić Teheran do kompromisu, mogłaby wzmocnić jego determinację do rozwijania potencjału rakietowego i nuklearnego.
Iran zapowiada odwet. Obawy państw Zatoki Perskiej
Irańskie władze ostrzegają, że w przypadku kolejnych ataków USA mogą rozszerzyć działania odwetowe na cele gospodarcze i cywilne w regionie.
Iran nadal dysponuje znacznymi zasobami pocisków rakietowych i dronów, a jednocześnie podejmuje działania mające na celu odbudowę swojego arsenału.
Perspektywa ponownej eskalacji niepokoi państwa Zatoki Perskiej. Obawiają się one, że ewentualny konflikt może zagrozić ich infrastrukturze krytycznej, obiektom energetycznym i stabilności gospodarczej.
Rozszerzenie działań zbrojnych mogłoby mieć konsekwencje wykraczające poza sam Iran, szczególnie jeśli doszłoby do ataków na infrastrukturę energetyczną lub szlaki transportowe w regionie.
Negocjacje wciąż możliwe. Problemem stan irańskich obiektów nuklearnych
Równolegle mediatorzy z Bliskiego Wschodu próbują wznowić rozmowy między Waszyngtonem a Teheranem. Ich powodzenie mogłoby ograniczyć ryzyko kolejnej fazy konfliktu.
Niepewność dotyczy również stanu irańskiego programu nuklearnego po wcześniejszych atakach. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) informowała, że z powodu braku dostępu do uszkodzonych obiektów nie jest w stanie zweryfikować, czy Iran przemieścił materiały jądrowe.
Brak możliwości przeprowadzenia pełnych kontroli utrudnia ocenę rzeczywistego stanu irańskich instalacji oraz ustalenie, jakie zasoby pozostały w dyspozycji Teheranu.
Netanjahu sugeruje kolejny etap konfliktu
Do możliwości wznowienia działań przeciwko Iranowi nawiązywał również premier Izraela Beniamin Netanjahu. Podczas kampanii wyborczej partii Likud w Jerozolimie wygłosił szereg oświadczeń, które zostały zinterpretowane jako sugestia kolejnej rundy konfliktu z Iranem.
Na tle tych doniesień rośnie niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone przygotowują warianty militarne, Izrael analizuje możliwe działania, a państwa regionu obawiają się odwetu i konsekwencji gospodarczych.
Według przywoływanych doniesień wydatki USA na wojnę z Iranem przekroczyły już 47 miliardów dolarów. Ewentualna kolejna kampania oznaczałaby zatem nie tylko ryzyko dalszej eskalacji militarnej, ale również dodatkowe obciążenie finansowe dla Waszyngtonu.
Na razie kluczowe pozostają dwa czynniki: decyzja Donalda Trumpa w sprawie ewentualnych nowych ataków oraz wynik podejmowanych prób wznowienia negocjacji z Iranem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.