"Nigdy nie chciałam różowego rowerka z koszyczkiem". Pojechała po złoto
W Przedszkolu "Jacek i Agatka" wszyscy pękają z dumy. Gratulują. Na internetowej stronie zamieszczono zdjęcie - Michał Kwiatkowski, kolarz wybitny, w otoczeniu maluchów z grupy Odkrywcy. Tuż obok niego stoi Marysia, lat wtedy pięć, mniej więcej.
- Mój tata i Michał znają się od bardzo dawna, tata też był kolarzem, mistrzem Polski młodzieżowców, jeździli w tym samym klubie. Jacek i Agatka to przedszkole moich rodziców, Michał dostał zaproszenie, żeby o kolarstwie poopowiadać i zachęcić dzieci do aktywności, na przykład jeżdżenia rowerem. Coś tam z tego spotkania pamiętam, na pewno nie jeden do jednego - opowiada dziś Maria Okrucińska.
Pozostało 87% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak wyglądała sportowa droga Marii Okrucińskiej od dzieciństwa do mistrzostwa świata.
Jaką rolę w jej rozwoju odegrał Michał Kwiatkowski i rodzinne tradycje kolarskie.
Jakie wyzwania i kontuzje towarzyszyły jej w drodze do sukcesów.
Jakie plany edukacyjne i sportowe ma przed sobą młoda mistrzyni.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.