PunchEPL: João Pedro wins EA Sport Premier League August player awardDaily MaverickTHE GATHERING 2026: ‘Not too late to turn around SA’s municipalities with the right people in charge’CNN TürkESMA'dan piyasa uyarısı: Ani düzeltme riski artıyorThe Jerusalem PostRosh Hashanah: The time to look inward and reveal what is unseenInquirerDOJ respects court decision as Sara Duterte arraignment deferredוואלהבכיר בממשלת תימן: החות'ים השתלטו על האי האסטרטגי מיוןInquirer EntertainmentPH-Australian film ‘First Light’ chosen as Australia’s official entry to 2027 OscarsBollywood HungamaSagar Pictures Entertainment unveils first teaser poster of Shrimad Bhagavatam Part I: titled VishnurataScreen RantDungeon Crawler Carl: Crawler Chaos Officially Lands November 2026CBS NewsWoman who answered first 9/11 call meets flight attendant's family 25 years laterColliderDenzel Washington’s Forgotten ‘Se7en’ Replacement Officially Takes Over NetflixSCMP ChinaSingapore and mainland China top global student assessment as OECD scores hit record low
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 11, 2026

Radosław Sikorski z niezapowiedzianą wizytą w Kijowie. Pokazał zdjęcie

Translate

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski przybył w piątek z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa. Poinformował o tym w serwisie X. Program wizyty na razie nie jest znany.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przybył z wizytą do Kijowa

"Dzień dobry z Kijowa" - napisał Sikorski na platformie X. Do wpisu dołączył zdjęcie. 

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że wizyta jest gestem wsparcia dla walczącej Ukrainy.

- Jest to wyraz wsparcia dla walczącej Ukrainy. Im bardziej Rosja atakuje, tym bardziej trzeba wspierać Ukrainę – powiedział Wewiór.

W piątek rano, gdy Sikorski był już w Kijowie, ogłoszono tam najpierw żółty, a następnie czerwony alarm powietrzny. Żółty stopień oznacza atak dronów. Alarm czerwony oznacza zagrożenie zastosowania pocisków rakietowych.

View the original on Polsat News

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.