Miał wysadzić gazociągi Nord Stream. Ukrainiec ubiega się o azyl polityczny w Chorwacji

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 29 września (20:47)
Ukraiński nurek, Wołodymyr Żurawlow, którego Niemcy podejrzewają o wysadzenie gazociągów Nord Stream, zwrócił się w Chorwacji o azyl polityczny - podał we wtorek ukraiński portal Suspilne. Podkreślono, że nie wstrzymuje to automatycznie procedury jego ekstradycji do Niemiec.
Wołodymyr Żurawlow złożył wniosek o azyl polityczny w Chorwacji (fot. Rafał Guz) /PAP
Portal, powołując się na adwokata Ukraińca oskarżonego przez Berlin o wysadzenie gazociągów Nord Stream Mykołę Katerynczuka, informuje, że Wołodymyr Żurawlow swój wniosek o azyl polityczny w Chorwacji argumentuje tym, że „w Niemczech nie może liczyć na uczciwy proces”. Jednocześnie Katerynczuk zaznaczył, że wniosek o azyl nie wstrzymuje procedury ekstradycji.
Jest zgoda sądu na ekstradycje Żurawlowa do Niemiec
W czwartek sąd okręgowy w chorwackiej Puli zgodził się na ekstradycję do Niemiec Żurawlowa, podejrzewanego przez niemieckie organy ścigania o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2. Obrona zapowiedziała apelację.
Niemcy skierowały do Chorwacji dwa wnioski o wydanie Żurawlowa na podstawie europejskich nakazów aresztowania z 5 czerwca 2024 roku i 28 sierpnia 2026 roku. W pierwszym przypadku zarzuty dotyczyły sabotażu przeciwko porządkowi konstytucyjnemu - umyślnego spowodowania eksplozji i zniszczenia budynków. W drugim zaś czyn zakwalifikowano jako zbrodnię wojenną związaną z atakiem na obiekty cywilne i zakłóceniem funkcjonowania infrastruktury komunalnej.
Chorwacka prokuratura poparła ekstradycję na podstawie obu nakazów. Obrona natomiast powoływała się m.in. na orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie z 17 października 2025 roku, który odmówił wydania Żurawlowa Niemcom. Argumentowała również, że w sprawie ma zastosowanie zasada non bis in idem, zgodnie z którą tej samej osoby nie można ponownie ścigać ani karać za ten sam czyn, jeśli sprawa została już prawomocnie rozstrzygnięta.
Sąd w Puli odrzucił te argumenty. Uznał, że orzeczenie polskiego sądu nie zobowiązuje Chorwacji do odmowy wykonania europejskiego nakazu aresztowania, a sąd chorwacki powinien stosować własne przepisy.
Eksplozje gazociągów Nord Stream
Według niemieckich śledczych Żurawlow był jednym z czterech ukraińskich nurków, którzy we wrześniu 2022 roku mieli założyć materiały wybuchowe na gazociągach Nord Stream i Nord Stream 2.
Do eksplozji trzech z czterech nitek gazociągów, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 roku w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. Nurek twierdzi, że nie miał nic wspólnego z atakiem i że w czasie eksplozji przebywał w Ukrainie.
Żurawlow był już wcześniej zatrzymywany w Polsce, gdzie mieszkał po wyjeździe z kraju. W październiku 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił jego wydania Niemcom i uchylił tymczasowe aresztowanie, nakazując jego zwolnienie.
Ukrainiec został ponownie zatrzymany w Chorwacji 19 sierpnia 2026 roku. Do Puli przybył jako konsultant przy produkcji filmu fabularnego o sabotażu na Nord Stream.
W Niemczech Żurawlowowi może grozić kara do 15 lat pozbawienia wolności.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.