Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. 12 osób nie żyje, wielu rannych
Do wypadku doszło około 01.00 w nocy z soboty na niedzielę. Premier Węgier Peter Magyar poinformował, że polski autobus wjechał do rowu na autostradzie M3.
ZOBACZ: Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Uczestnicy pielgrzymki to mieszkańcy Podkarpacia
"Dwanaście osób zginęło, a co najmniej dziesięć zostało poważnie rannych wczoraj wieczorem, gdy polski autobus wpadł do rowu na autostradzie M3. Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar! Jestem wdzięczny wszystkim zaangażowanym w akcję ratunkową" - przekazał Magyar.
Węgierskie służby ratownicze podały w komunikacie, że na miejsce wypadku zostało wysłanych 14 karetek pogotowia, ratownicy udzielili pomocy jednej osobie w stanie zagrażającym życiu, dziewięciu osobom z poważnymi obrażeniami oraz 37 osobom z lżejszymi obrażeniami. Ranni zostali przewiezieni do szpitali w Miszkolcu, Debreczynie, Nyíregyháza i Egerze - podały służby.
Informację o tragedii potwierdził minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji zapewnił, że Polska jest w kontakcie z władzami Węgier, zaangażowana została służba konsularna.
Potwierdzam zaistnienie tragicznego wypadku autokaru z polskimi turystami na Węgrzech. Służba konsularna działa. Jesteśmy w kontakcie z władzami węgierskimi. MSZ będzie podawał sprawdzone informacje.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) August 16, 2026
Wypadek polskiego autobusu na Węgrzech. Są zabici i ranni
Serwis hvg.hu podał, że do wypadku doszło na autostradzie M3 pomiędzy miejscowościami Mezőkeresztes i Mezőnagymihály w północno-wschodniej części Węgier. W pojeździe znajdowało się 57 pasażerów i dwóch kierowców. Według wstępnych ustaleń policji najbardziej prawdopodobną przyczyną tragedii jest zaśnięcie kierowcy.
"16 sierpnia około godziny 1.00 autobus o polskich oznaczeniach poruszał się po autostradzie M3 na 139. kilometrze - w kierunku Nyíregyházy, za zjazdem do Mezőkeresztes - po czym zjechał z prostego odcinka drogi do rowu i przewrócił się. Zgodnie z naszymi aktualnymi informacjami prawdopodobnie kierowca zasnął za kierownicą" - podała w komunikacie policja.
Lokalne media podały, że na miejsce wypadku skierowano dźwigi, z użyciem których służby podniosły autokar. Do czasu ich przybycia ratownicy próbowali z użyciem wyciągarki podnieść tylną oś autobusu na tyle, by móc wydostać uwięzionych pasażerów. Udało się w ten sposób wydostać z autobusu 35 osób - podała agencja MTI. Na miejsce wypadku wysłany został z Polski autobus zastępczy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.