Ukraina oskarżała go o zbrodnie. Rosjanin zginął w eksplozji auta

Samochód Romana Syromiatnikowa, byłego funkcjonariusza rosyjskiej służby więziennej eksplodował w Nowomoskowsku.
Według rosyjskich i ukraińskich portali pod pojazdem znajdował się ładunek wybuchowy, a Syromiatnikow zmarł na miejscu.
Syromiatnikow był ścigany przez Ukrainę za rzekome zbrodnie na Ukraińcach i od września 2025 roku znajdował się na liście osób poszukiwanych.
Informację o wybuchu podał jako pierwszy kanał Exilenova+. Według późniejszych ustaleń, cytowanych przed portal NV, w wyniku eksplozji samochodu w Nowomoskowsku w obwodzie tulskim zginął rosyjski żołnierz Roman Syromiatnikow.
Rosja. Żołnierz wsiadł do samochodu, doszło do wybuchu
Jak podaje rosyjski kanał Ważne Historie na Telegramie, do zdarzenia doszło w piątek rano. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze Rosgwardii - rosyjskiej agencji bezpieczeństwa wewnętrznego - oraz Ministerstwa Obrony Rosji.
Pod podwoziem samochodu miał być umieszczony ładunek wybuchowy. Służby nie skomentowały doniesień. Lokalny portal Nowomoskowsk Dzisiaj potwierdził jedynie, że Syromiatnikow zmarł w tragicznych okolicznościach.
Śmierć Syromiatnikowa. Wojskowy był ścigany przez Ukrainę
Syromiatnikow od 2010 do 2022 roku był związany z Federalną Służbą Więziennictwa jako strażnik więzienny w obwodzie tulskim. W 2023 roku podpisał kontrakt z resortem obrony Rosji i wstąpił do 51. pułku 106. tulskiej dywizji wojsk powietrznodesantowych, z którym walczył m.in. w obwodzie donieckim.
Pod koniec 2024 roku Syromiatnikow wrócił do rodzinnej miejscowości na leczenie, kończąc służbę wojskową.
We wrześniu 2025 roku Prokuratura Generalna Ukrainy zarzuciła Syromiatnikowi, że w 2022 roku torturował ukraińskich jeńców wojennych przebywających w kolonii karnej w obwodzie tulskim. Według śledczych Rosjanin miał znęcać się nad co najmniej 50 osobami. Od czasu sformułowania zarzutów mężczyzna znajdował się na ukraińskiej liście osób poszukiwanych.
Źródła: Meduza, NV, Exilenova+, Gazeta.ua
"Polityczny WF": Afera pod koniec wywiadu z Lechem Wałęsą. "Jak wy śmiecie!"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.