Był zakładnikiem Hamasu. 482 dni piekła. Gadi Moses wraca do miejsca terroru. "Nie jest łatwo"
Ranek, 7 października 2023 r. Palestyńscy terroryści atakują dom Gadi Mosesa w kibucu Nir Oz. Wdzierają się do schronu, w którym zabarykadowali się Moses, jego partnerka Efrat Katz, a także jej córka i dwie wnuczki. Moses, mający wówczas 79 lat, ale wciąż będący wysokim i silnym mężczyzną, staje w obronie swojej rodziny. Trzech mężczyzn chwyta go, dwóch grozi bronią, jeden nożem.
Terroryści zmuszają Mosesa do wsiadania na motocykl i wywożą go do Strefy Gazy, oddalonej o niecałe 2 km od kibucu Nir Oz. Później porwani zostają też członkowie jego rodziny. Jego partnerka Efrat ginie w drodze do Strefy Gazy — po ostrzale pojazdu terrorystów przez izraelski śmigłowiec bojowy. Pilot nie wie, że w samochodzie są również zakładnicy. Dziś w salonie Mosesa wisi wielkoformatowe zdjęcie Efrat.
Czytaj nas częściej w Google
— Nie jest łatwo. W niektóre dni czuję się lepiej, w inne znowu gorzej — mówi Moses i wyjmuje z gabloty oprawiony dokument.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.