Zdecydowany ruch Niemiec po incydencie w Lipsku. Szef MSW ogłasza

Dron z ładunkiem wybuchowym znaleziono w nocy z 4 na 5 sierpnia na lotnisku w Lipsku. Ładunek ważył około 600 gramów. Według ustaleń śledczych bezzałogowiec prawdopodobnie miał uderzyć w ukraiński wojskowy samolot transportowy, jednak zapalnik nie zadziałał.
W pobliżu lotniska wykryto także drugiego drona, który miał zderzyć się z samolotem transportowym firmy DHL. Dziesięć dni później w gminie Kabelsketal znaleziono kolejnego bezzałogowca, również z materiałami wybuchowymi. Śledczy zabezpieczyli ponadto w Kursdorfie urządzenie techniczne, które mogło służyć do sterowania dronem.
Jak we wtorek oświadczył niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt. za sierpniowy incydent z dronem na lotnisku w Lipsku odpowiada Rosja.
- Od dłuższego czasu nasze służby bezpieczeństwa obserwują hybrydowe akcje w Niemczech i europejskim sąsiedztwie. Te akcje skierowane są przeciwko infrastrukturze krytycznej, firmom zbrojeniowym i wspieraniu Ukrainy. Ustalenia naszych służb i służb krajów partnerskich wskazują jasno na rosyjski udział w planowanych, przeprowadzonych i udaremnionych akcjach - powiedział Dobrindt na wspólnej konferencji prasowej z Wadephulem w Berlinie
Szef MSZ Johann Wadephul oświadczył, że w ramach odpowiedzi zamknięty zostanie konsulat rosyjski w Bonn, a także Rosyjski Dom, ośrodek promujący rosyjską kulturę, z siedzibą w centrum Berlina. Wadephul zapewnił, że Niemcy nadal będą wspierać zmagającą się z rosyjską agresją Ukrainę.
Incydent z dronem w Lipsku. Jakie tropy prowadzą śledczych w stronę Rosji?
Według ustaleń niemieckiego dziennika "Bild" śledczy zgromadzili szereg przesłanek, które mogą wskazywać na rosyjskie zaangażowanie w sprawę drona znalezionego na lotnisku w Lipsku. Nie wszystkie z nich zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez niemieckie władze.
Jednym z najważniejszych tropów jest konstrukcja samego drona oraz ładunku wybuchowego. Pod koniec sierpnia ABC News, powołując się na przedstawiciela amerykańskiego wywiadu, informowało, że sposób wykonania bezzałogowca i materiału wybuchowego odpowiada rozwiązaniom charakterystycznym dla operacji rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. "Bild" podaje również, że fragmenty kolejnego drona znalezione w pobliżu Kabelsketalu mogą wskazywać na rosyjskie pochodzenie.
Artykuł aktualizowany.
"Polityczny WF": Rozłam w PiS podzielił rodzinę. Ojciec i syn po dwóch stronach INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.