Wyniki wyborów w Krakowie. Grzegorz Schetyna: porażka jest porażką
Schetyna: Czy to jest zły wynik? Porażka jest porażką
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Wybory prezydenckie w Krakowie wygrał Łukasz Gibała - wynika z badania late poll Ipsos. Kandydat komitetu Kraków dla Mieszkańców zdobył 62,3 procent głosów i to on zostanie nowym prezydentem Krakowa. Wspierana przez KO i PSL Monika Piątkowska uzyskała 37,7 procent głosów.
Sondażowe wyniki komentowali politycy podczas wieczoru wyborczego w TVN24 i TVN24+. - Łukasz Gibała był faworytem i wszyscy jakby wiedzieli, że musiałoby się rzeczywiście zdarzyć coś nadzwyczajnego, żeby on oddał te wybory, żeby ich nie wygrał - powiedział senator KO Grzegorz Schetyna.
- Czy to jest zły wynik? Porażka jest porażką, to jest duża różnica - powiedział. Podkreślił przy tym, że pozytywnie zaskoczył go wynik Piątkowskiej z pierwszej tury. - Te 30 procent było zaskakujące, bo Gibała był faworytem - mówił.
Zaznaczył, że nie uważa, że porażka Piątkowskiej jest "porażką KO i PSL". Przypomniał, że w maju w referendum został odwołany prezydent z Koalicji Obywatelskiej. - I każdy kandydat, który chce wejść na jego miejsce, jest obciążony wynikiem referendum - przekonywał polityk.
Politycy o roli rządu w kampanii Piątkowskiej
Poseł PiS Kamil Bortniczuk przyznał, że "popierał" Gibałę. - To bezpartyjny kandydat na prezydenta, który przede wszystkim postawił tamę politykom Koalicji Obywatelskiej. Uważam, że nie po to odwoływali mieszkańcy Krakowa jednego nominata Koalicji Obywatelskiej związanego z rządem, żeby teraz powoływać na to stanowisko drugą kandydatkę Koalicji Obywatelskiej związaną z rządem - ocenił.
Dariusz Wieczorek z Lewicy ocenił, że "wybory samorządowe to specyficzna sprawa". - Dzisiaj mieszkańcy Krakowa podjęli taką decyzję, bo oni lepiej niż my tutaj w studiu znają Łukasza Gibałę. Wiedzą, co robił, jest samorządowcem, zna sprawy miasta i pewnie podjęli decyzję, że będzie lepiej tym miastem zarządzał niż pani senator - mówił Wieczorek.
Aleksandra Leo z Polski 2050 krytycznie oceniła samą decyzję o wystawieniu Piątkowskiej przez Koalicję Obywatelską. - To są jednak wybory o miejskich sprawach, więc myślę, że dawanie działaczki politycznej tutaj zaszkodziło. Wiem też, że mieszkańców rozjuszyło to, że "wypakowanie" tej kandydatki jednak nie odbyło się w Krakowie, tylko w Warszawie, w ogrodach KPRM - powiedziała.
Według europosłanki Konfederacji Ewy Zajączkowska-Hernik, "te wybory pokazały, że Krakowianie mają po prostu dość polityków związanych z Koalicją Obywatelską".
- To pokazuje również, że wykorzystywanie rządu do kampanii absolutnie nie pomaga. Bo wszystkie porażki, które rząd zaliczył w trakcie tej kampanii w pierwszej i w drugiej turze, również spadały na Monikę Piątkowską - oceniła.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.