Atak w samolocie linii flydubai. Co wiadomo do tej pory
Samolot flydubai ląduje na lotnisku w Tel Awiwie
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ABIR SULTAN
Samolot linii flydubai, lecący w środę z Dubaju do Tel Awiwu, zmienił kurs w przestrzeni powietrznej Jordanii w kierunku Arabii Saudyjskiej i lądował awaryjnie na lotnisku Tabuk. Najpierw samolot wydał ogólny sygnał alarmowy (7700), a kilka minut później sygnał (7500) sugerujący bezprawną ingerencję na pokładzie. Następnie ponownie nadał ogólny sygnał alarmowy.
Ranny pilot
Minister bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamar Ben-Gwir informował w środę, że samolotem podróżowało 180 osób. Premier Izraela Benjamin Netanjahu doprecyzował, że na pokładzie było 174 osób.
Początkowo agencja Reuters informowała, powołując się na izraelskich urzędników, że doszło do sprzeczki pomiędzy pilotami samolotu.
Później w izraelskich mediach pojawiły się pierwsze relacje pasażerów. Wynikało z nich, że podróżujący najpierw usłyszeli krzyki dochodzące z kokpitu, a gdy ten otwarto - zobaczyli krew.
Jedna z pasażerek powiedziała, że pilot dźgnął drugiego scyzorykiem. Z kolei rozmówca "Jerusalem Post" mówił, że napastnika udało się obezwładnić dzięki skutecznej reakcji pasażerów siedzących z przodu. To miało umożliwić obecnej na pokładzie drugiej parze pilotów - w cywilu - przejęcie kontroli nad samolotem i bezpieczne wylądowanie w Arabii Saudyjskiej.
Uszkodzony samolot Flydubai
Źródło zdjęcia: CNN
Kancelaria premiera Izraela wyjaśniła, że ranny kapitan, obywatel Indii Smit Machchhar, leżał zakrwawiony na podłodze kokpitu, ale zdołał uruchomić mechanizm otwierający drzwi. Pasażerowie, którzy dostali się do środka, zobaczyli drugiego pilota uderzającego w panel sterowania.
Benjamin Netanjahu podziękował kapitanowi Machchharowi. "Mimo ran zadanych nożem i poważnego stanu walczył, stawiał opór, otworzył drzwi kokpitu i umożliwił pasażerom oraz załodze obezwładnienie napastnika, zapobiegając katastrofie w powietrzu" -napisał na platformie X. Nazwał Machchhara "prawdziwym bohaterem".
My salute to the Indian pilot Captain Smit Machchhar for his extraordinary bravery.
— Benjamin Netanyahu - בנימין נתניהו (@netanyahu) September 30, 2026
Despite being stabbed and seriously injured, he fought back, resisted, opened the cockpit door, and enabled passengers and crew to overpower the attacker — preventing a catastrophic mid-air…
Port lotniczy Tabuk przekazał informacje o łącznie dwóch rannych pilotach. Zostali przewiezieni do lokalnych szpitali. Z kolei rzecznik flydubai oświadczył, że wszyscy pasażerowie są bezpieczni.
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z momentu tuż po wylądowaniu w Arabii Saudyjskiej.
Walla reports that the Flydubai pilot who was injured on board died from stab wounds. This information has not yet been officially confirmed.
— NEXTA (@nexta_tv) September 30, 2026
Meanwhile, footage of the Flydubai plane landing has appeared online — passengers are applauding and singing joyfully. https://t.co/ZmKrXsrSMA pic.twitter.com/hS2gWKjhvz
Samolot gwałtownie zmieniał wysokość
W trakcie incydentu w kokpicie Boeing 737 MAX raptownie zanurkował, spadając w ciągu minuty z wysokości 10 do pięciu tysięcy metrów, a jednocześnie gwałtownie zwiększył prędkość. Według Flightradar24, prędkość opadania i wznoszenia maszyny ekstremalnie wahała się.
Serwis śledzący ruch lotniczy opisał też, jak wyglądała oś czasu podczas zdarzenia na pokładzie samolotu flydubai. Wynika z niego, że maszyna wystartowała o godzinie 5.05 z Dubaju, a pierwsze wahania wysokości nastąpiły o godzinie 7.21.
O godzinie 8.45 samolot wylądował na lotnisku w Arabii Saudyjskiej.
Moment, w którym samolot zawraca, widać na nagraniu z serwisu Flightradar24.
Reakcja izraelskich władz i zatrzymanie pilota
Rzecznik sił obronnych Izraela poinformował, że w związku z alarmem nadanym przez samolot poderwane zostały izraelskie myśliwce. Biuro premiera Izreala Benjamina Netanjahu w pierwszym komunikacie przekazało, że zdarzenie nie jest uważane za próbę porwania.
Z kolei wysoki rangą izraelski urzędnik, cytowany przez portal "The Times of Israel" ocenił, że "zapobiegnięto katastrofie o ogromnych rozmiarach". Wyjaśnił, że są przesłanki, że drugi z pilotów próbował przejąć kontrolę nad maszyną i rozbić ją.
Później w podobnym tonie sytuację ocenił Netanjahu. Jak mówił, pilot "najwyraźniej próbował rozbić samolot z wszystkimi na pokładzie". Poinformował, że mężczyzna został zatrzymany i jest przesłuchiwany przez władze Arabii Saudyjskiej.
Prime Minister Benjamin Netanyahu:
— Prime Minister of Israel (@IsraeliPM) September 30, 2026
"This morning, there was a serious security incident on a flight from Dubai to Israel. Almost all the passengers on the flight were Israelis. During the flight, as they approached the country, one of the pilots stabbed the second pilot, and… pic.twitter.com/PrK7f7gS1P
Resort transportu w Jerozolimie poinformował, że incydent zostanie zbadany w ramach wspólnego śledztwa z resortem obrony. Izrael zapowiedział też zaostrzenie kontroli pilotów wykonujących loty do kraju zarówno izraelskich, jak i zagranicznych przewoźników.
Przeprowadzenie śledztwa zlecił również prokurator generalny Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Kim jest pilot, który zaatakował
Pilot, który zaatakował i usiłował przejąć stery samolotu, jest obywatelem Omanu - twierdzi stacja CNN, powołując się na izraelskich urzędników. Władze Omanu nie skomentowały tych informacji.
Izraelski kanał 16 podał, powołując się na innego pilota flydubai, że podejrzany pracował w liniach od ośmiu miesięcy. Rozmówca stacji określił go jako religijnego ekstremistę, twierdząc, że często się modlił i odmawiał podawania ręki kobietom. Flydubai nie potwierdził tych informacji.
Izraelskie władze nie mają obecnie przesłanek wskazujących, że napastnik działał na polecenie Iranu lub innej zorganizowanej grupy - poinformował Kanał 12 telewizji. Wstępne ustalenia wskazują, że działał sam.
Piloci pracujący na Bliskim Wschodzie - cytowani przez agencję Reuters - twierdzą, że członkowie załóg przechodzą kontrole bezpieczeństwa podobne do pasażerów. Nie potwierdzono oficjalnie, czym zaatakowano pilota. Pasażerowie relacjonowali, że widzieli mężczyznę ze scyzorykiem lub nożem. Jeden z pilotów wskazał, że załoga może mieć dostęp do metalowych noży z serwisu pokładowego lub toporka awaryjnego, który znajduje się kokpicie.
Ambasada Izraela w Polsce oceniła w komunikacie prasowym na podstawie "dostępnych obecnie wstępnych informacji", że zdarzenie było "próbą przeprowadzenia zakrojonego na szeroką skalę dżihadystycznego zamachu terrorystycznego, potencjalnie porównywalnego pod względem skali do zamachów z 11 września w Nowym Jorku". Według ambasady wybór emirackiego samolotu z izraelskimi pasażerami może również wskazywać na próbę uderzenia w dobre stosunki Izraela ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.
Co się działo na pokładzie samolotu
Samolot linii flydubai miał pierwotnie lądować na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie. Na miejscu czekali bliscy pasażerów. - Córka mówiła, że było tam mnóstwo krwi (…) Wszyscy myśleli, że się rozbiją - mówiła jedna z kobiet na izraelskim lotnisku.
- Mama powiedziała mi, że na pokładzie był terrorysta z nożem. Chciał zabić pilota. Panował kompletny chaos. Mama mówiła, że ludzie zaczęli się modlić - relacjonowała kolejna kobieta
Powrót pasażerów do Izraela
Arabia Saudyjska nie zgodziła się na przylot izraelskiego samolotu po pasażerów - podał portal "Times of Israel". Rijad i Jerozolima nie utrzymują oficjalnych relacji dyplomatycznych. Ostatecznie wysłano inną maszynę flydubai, która zabrała pasażerów do Tel Awiwu - poinformowały władze lotniska w Tabuku.
Maszyna wylądowała w środę wieczorem na lotnisku Ben Guriona, gdzie na pasażerów czekał między innymi Netanjahu. Premier spotkał się z Janiwem Hajunem. Mężczyzna był jedną z trzech osób, które wtargnęły do kokpitu, aby powstrzymać agresywnego pilota. - Patrzę na ciebie i widzę lwa, wielkiego bohatera - chwalił go premier.
Hajun przyznał Kanałowi 12, że wiedział, jak zareagować dzięki oglądaniu popularnego programu o katastrofach lotniczych. Gdy samolot zaczął gwałtownie nurkować, zauważył, że nikt nie kontroluje sterów, i przypomniał sobie, że należy pociągnąć je do siebie, by skierować maszynę w górę.
Pasażerowie przekierowanego samolotu flydubai wrócili do Izraela
Flydubai zawiesza loty do Izralea
Linia lotnicza w wydanym oświadczeniu potwierdziła "incydent" na pokładzie samolotu z Dubaju do Tel Awiwu. "Na tym etapie przyczyny i motywy tego zdarzenia są nieznane i są przedmiotem formalnego dochodzenia" - napisano. Po incydencie flydubai zdecydowało się zawiesić loty z i do Izreala.
"To tymczasowe zawieszenie pozwoli odpowiednim organom na kontynuowanie prac i ustalenie wszystkich okoliczności związanych z tym zdarzeniem" - napisano w oświadczeniu. Decyzja o zawieszeniu ma obowiązywać do czasu zakończenia śledztwa. Każdego dnia flydubai obsługiwały 10 połączeń tam i z powrotem między Dubajem a Tel Awiwem.
Flydubai to tania linia lotnicza w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jak zauważa CNN, jest też postrzegana jako siostrzany przewoźnik do linii Emirates. Choć to dwa odrębne podmioty, to oba należą do władz w Dubaju.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.