Amerykańskie stawki w polskiej polityce. Bogaci zyskują wpływy, demokracja traci
W informacji dziennikarzy „Newsweeka" i Radia ZET o tym, że w USA można kupić spotkanie z prezydentem Nawrockim (i od razu: nie jest możliwe, by fundacja sprzedawała spotkania z prezydentem RP bez jego zgody), uderzyły mnie kwoty.
Ile trzeba mieć pieniędzy w amerykańskiej polityce
Czytaj nas częściej w Google
Dodaj w GoogleMiliarderzy w rządzie USA
To może się zdarzyć w Polsce, ponieważ kontrola tak dużych pieniędzy w polityce jest praktycznie niemożliwa i wymagałaby decyzji samych polityków, którzy korzystają z tych pieniędzy (niekoniecznie osobiście, ale jak najbardziej dla swoich karier). Polskie prawo pilnuje kont wyborczych, a nie fundacji z patronatem honorowym i cennikiem sponsorskim. Martwi mnie, że prezydent Nawrocki, zgadzając się na sprzedawanie imprez ze swoim udziałem, daje zły przykład, bo jeśli jemu wolno, to dlaczego posłom, ministrom czy po prostu urzędnikom nie byłoby wolno brać udziału w imprezach, gdzie można kupić dostęp do nich?
Data utworzenia:
To jest materiałPremium
Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:
✓czytaj✓słuchaj✓skracaj
Dołącz do premiumOdpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.