Niemcy wracają do rozmów z Rosją? Zaskakujące spotkanie z Ławrowem

Spotkanie ministra spraw zagranicznych Niemiec Johanna Wadephula z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem było jednym z tematów programu "Bez doktryny" Wirtualnej Polski. Rozmówcy zastanawiali się, czy wznowienie kontaktów na wysokim szczeblu należy uznać za standardowe działanie dyplomatyczne, czy sygnał możliwej zmiany polityki Berlina wobec Moskwy.
Marek Magierowski i Zbigniew Parafianowicz w programie podkreślali, że prowadzenie rozmów z Rosją może być uzasadnione, ale powinno wiązać się z postawieniem konkretnych warunków. Jednym z nich mogłoby być czasowe wstrzymanie rosyjskich ataków na Ukrainę. – Dyplomacja tego wymaga czasami, ale trzeba postawić bardzo wyraźne warunki – oceniono.
Zdaniem rozmówców bardziej niepokojące od oficjalnego spotkania ministrów są kontakty prowadzone nieformalnie i poza opinią publiczną. Jako przykład wskazano rozmowy byłych niemieckich polityków z przedstawicielami rosyjskich elit w Baku. – Jak się coś celowo utrzymuje w tajemnicy, to od razu wiadomo, że coś tu źle pachnie – stwierdził jeden z komentatorów.
Polityka Berlina pod presją AfD
W dyskusji pojawiła się również teza, że polityka niemieckiego rządu może znajdować się pod wpływem rosnących notowań AfD. Partia opowiada się za odbudową relacji handlowych z Rosją i powrotem do importu tanich surowców. Rozmówcy ocenili jednak, że przejmowanie tej retoryki przez CDU lub SPD nie pozwoli im odzyskać wyborców AfD, ponieważ "nigdy nie przebije się oryginału".
Za pozytywny sygnał uznano komunikat niemieckiej delegacji po rozmowach z Ławrowem. Berlin przyznał w nim, że nie dostrzega po stronie Rosji rzeczywistej woli zakończenia wojny. Obawy budzi jednak możliwość szerszego resetu, który mógłby doprowadzić do osłabienia unijnej polityki sankcyjnej wobec Rosji i Białorusi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.