60 dni bez walki i będą wybory. Zełenski odpowiada na przytyki Trumpa

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 11 października (16:04)
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się w niedzielę do krytycznych komentarzy kierowanych pod jego adresem przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Amerykański przywódca sugerował, że Ukraińcy powinni wybrać nowego prezydenta. Dla Zełenskiego ten scenariusz jest możliwy do realizacji, ale pod jednym warunkiem.
Zełenski: Zorganizujemy wybory, jeśli Rosja zgodzi się na 60-dniowy rozejm (Zdjęcie ilustracyjne, fot. Rex Features/UKRAINE/APAImages/Shutterstock) /AFP/East News
Proszę powiedzieć Putinowi: dajcie nam dwa miesiące, 60 dni całkowitego zawieszenia broni, 60 dni, a zorganizujemy wybory - powiedział Zełenski w niedzielę w programie „This Week” stacji ABC.
Trump sugeruje konieczność zmiany
Słowa ukraińskiego przywódcy nawiązują do najnowszych wypowiedzi jego amerykańskiego odpowiednika, Donalda Trumpa.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mógł wiele razy zakończyć wojnę, ale woli tego nie robić - powiedział Trump w sobotę mediom, oceniając, że to czas, by Ukraina wybrała nowego prezydenta.
Jeszcze tego samego dnia specjalny wysłannik Władimira Putina, Kiriłł Dmitrijew nazwał słowa Trumpa „historycznymi”. W opublikowanych na platformie X wpisach Dmitrijew napisał, że Trump dołączył do osób uważających, iż Ukraina potrzebuje „przywództwa skupionego na pokoju”. Reakcję prezydenta Stanów Zjednoczonych określił jako „kultową i historyczną”, dodając, że porozumienie w sprawie paliw „zdemaskowało Zełenskiego”.
Dmitrijew opublikował również okładkę amerykańskiego tygodnika „Times” z 2025 roku przedstawiającą prezydenta Ukrainy z napisem „The Endgame” („Koniec gry”).
W obronie Zełenskiego stanął z kolei ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha.
„Prezydent Wołodymyr Zełenski stoi na czele naszego narodu w czasie wojny – wojny o niepodległość, wolność i godność. Ma poparcie narodu ukraińskiego, który ma prawo o tym decydować” - napisał Sybiha na platformie X. Jak dodał, docierające z zagranicy wypowiedzi kwestionujące jego pozycję „tylko potwierdzają, że wykonuje on dobrze swoją pracę” i „zasługuje na wsparcie”.
Możliwe tło sporu
Dzień przed swoją wypowiedzią o konieczności przeprowadzenia wyborów na Ukrainie prezydent Donald Trump ogłosił, że porozumiał się z Władimirem Putinem w sprawie importu do USA i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy. Oznacza to też zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 roku. Zełenski nazwał to „urodzinowym prezentem dla Putina”.
Jak podał w piątek portal Axios, Trump zawarł układ z rosyjskim przywódcą, ponieważ Ukraina nie posłuchała próśb USA o zaprzestanie ataków na rafinerie.
Trump publicznie wzywał Ukrainę do zaprzestania ataków. Zełenski deklarował gotowość do tego, jeśli Rosja powstrzyma się od uderzeń na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Według Axiosa Waszyngton chciał jednak jednostronnego zaprzestania uderzeń i nie uznawał rosyjskich nalotów za porównywalne z ukraińskimi ostrzałami rafinerii.
Zełenski oświadczył w piątek, że złagodzenie sankcji to prezent dla Putina, który nie doprowadzi do pokoju, a Rosja odpłaci za ustępstwa jeszcze większym terrorem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.