Pierwsze wystąpienie Łukasza Gibały po zwycięstwie
Łukasz Gibała: po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto
Źródło zdj. gł.: TVN24
Łukasz Gibała zwyciężył w wyborach na prezydenta Krakowa z wynikiem 61 procent poparcia - wynika z sondażu exit poll Ipsos. Jego kontrkandydatka, Monika Piątkowska (KO-PSL, komitet Ponad Podziałami) uzyskała według badania 39 procent głosów.
- 11 października 2026 roku zostanie zapamiętany jako dzień, kiedy po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto - powiedział tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów Gibała.
Zanim zabrał głos, w sztabie wybrzmiały radosne okrzyki: "Tu jest Kraków, nie Warszawa" oraz "Kraków dla mieszkańców".
Łukasz Gibała
Źródło zdjęcia: TVN24
"Odłóżmy na bok wszelkie spory"
Gibała podziękował mieszkańcom, którzy oddali mu głos, a także współpracownikom, sympatykom i swojej partnerce, którą zaprosił na scenę. - Chciałem też podziękować wszystkim tym, którzy dzisiaj poszli do lokalu wyborczego i oddali głos na moją kontrkandydatkę. Wybory właśnie się skończyły. Odłóżmy na bok wszelkie spory. Pokażmy przed całą Polską, że pomimo tego, co nas różni, ważniejsze jest to, co nas łączy i że wspólnie potrafimy pracować na rzecz dobra naszego miasta. Zwłaszcza, że to nie będą dwa lata - podkreślił. Obecna kadencja samorządu zakończy się w 2029 roku.
Sztab Łukasza Gibały
Źródło zdjęcia: TVN24
Łukasz Gibała podkreślił, że najbliższe dwa lata będą "bardzo trudne". - Mamy fatalną sytuację budżetową w Krakowie. Jest wiele rzeczy, które trzeba naprawić. Jest wiele rzeczy, które trzeba zmienić, posprzątać, żeby znowu w Krakowie było normalnie. Ale wierzę, że wspólnie z wami wszystkimi damy radę - powiedział podczas wieczoru wyborczego.
- Na koniec mam jeszcze taką refleksję, którą chciałem się z wami podzielić. Mam nadzieję, że te wydarzenia z Krakowa natchną do działania ludzi w całej Polsce. Za dwa tygodnie mieszkańcy Częstochowy będą też próbowali odzyskać swoje miasto, bo mają tam referendum. Mam takie wrażenie, że dzisiaj w Polsce coraz więcej osób widzi, że nie musimy żyć w tej rzeczywistości, którą nam projektują politycy z Warszawy. Coraz więcej osób widzi, że my sami w naszych miastach i miejscowościach lepiej wiemy, co jest dla nas dobre - zaznaczył Gibała.
Lider Krakowa dla Mieszkańców powtórzył, że 11 października jest dniem, który "przejdzie do historii".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.