Trump grozi sojusznikowi na Bliskim Wschodzie. „Zbombardujemy ich”

Prezydent USA Donald Trump zagroził atakiem na Oman, jeśli państwo to będzie utrudniać działania Waszyngtonu w strategicznej cieśninie Ormuz. Przypomnijmy, że Oman jest sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. W poniedziałek minął też 60-dniowy termin na zawarcie porozumienia między USA a Iranem, które miałoby zakończyć trwający konflikt.
Donald Trump (fot. SAMUEL CORUM/Getty AFP) /East News
Jeśli Oman stanie nam na drodze, zbombardujemy go – powiedział Trump w rozmowie z dziennikarzem Fox News Treyem Yingstem, cytowany przez CNN.
Oman jest sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i odgrywa istotną rolę w rozmowach dotyczących bezpieczeństwa żeglugi przez cieśninę Ormuz. Przez ten szlak transportowana jest znaczna część światowych dostaw ropy naftowej.
Nie jest to pierwsza taka wypowiedź Trumpa na temat Omanu. Prezydent USA groził temu państwu także w maju.
Rozmowy z Iranem bez finału
W poniedziałek upłynął 60-dniowy termin przewidziany na negocjacje USA i Iranu. Strony miały wypracować porozumienie dotyczące irańskiego programu nuklearnego oraz łagodzenia sankcji wobec Teheranu.
Trump zapewnił, że jego najważniejszym celem pozostaje uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni jądrowej. Oświadczył także, że administracja USA nawiązała bezpośredni kanał kontaktu z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
Przedstawiciel tej formacji zaprzeczył jednak tym informacjom. W wypowiedzi dla półoficjalnej irańskiej agencji Tasnim nazwał deklarację Trumpa „kłamstwem” i stwierdził, że Strażnicy Rewolucji nie prowadzą dyplomacji.
Tak zwane „zawieszenie broni” jednak przedłużone?
Stany Zjednoczone i Iran miały uzgodnić przedłużenie zawieszenia broni o następne 60 dni – podała natomiast stacja Al-Arabija. Należy jednak przypomnieć, że mimo wcześniejszego memorandum, w lipcu doszło do wznowienia amerykańskich ataków na Iran. Waszyngton i Teheran wzajemnie oskarżały się wtedy o łamanie warunków zawieszenia broni.
6 lipca prezydent Donald Trump oświadczył, że rozejm z Iranem faktycznie przestał obowiązywać. Wkrótce potem ataki USA zostały jednak wstrzymane.
„The New York Times” informował, że Trump zrezygnował z kontynuowania uderzeń, ponieważ jego zespół obawiał się osłabienia amerykańskiej obrony powietrznej na Bliskim Wschodzie w razie irańskich działań odwetowych.
Spór o cieśninę Ormuz
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu przekazało, że rozmowy w Omanie w sprawie cieśniny Ormuz są kontynuowane, choć pozostają skomplikowane. Irańskie władze informowały, że uzgodniono już „mapę tras tranzytowych”, ale nie podpisano jeszcze końcowego dokumentu ani wspólnego oświadczenia.
Teheran i Waszyngton pozostają w sporze m.in. o zasady ruchu statków przez cieśninę. Trump sugerował wcześniej, że USA mogłyby uznać ten akwen za własne terytorium po zakończeniu działań przeciwko Iranowi.
Eksperci prawa morskiego cytowani przez CNN wskazują, że takie rozwiązanie byłoby sprzeczne z prawem międzynarodowym. Cieśnina Ormuz obejmuje wody terytorialne Iranu i Omanu, a obowiązujące zasady gwarantują swobodę żeglugi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.