Premier na odprawie służb po ataku w Krakowie. "Powaga, skupienie, solidarność"
- Do tej pory w Polsce nie mieliśmy tak drastycznych przypadków terroryzmu - mówił Donald Tusk podczas odprawy służb w Krakowie. Na Rynku Głównym miasta doszło do strzelaniny. - Prawdopodobnie w domu zamachowca są nieżywi ludzie. Będziemy to potwierdzać - przekazał premier.

Premier Donald Tusk podczas odprawy służb w Krakowie
- Wbrew obawom samochód zamachowca nie stanowi zagrożenia pirotechnicznego. Była obawa, że może eksplodować. Było tam sporo broni także, więc jestem przekonany, że bardzo szybko zostaną zatrzymani ewentualni wspierający zamachowca - powiedział szef rządu.
- Pojawiło się bardzo dużo spekulacji, fejków, dezinformacji, a czasami zwykłej podłości w internecie, ale do tego się niestety już chyba przyzwyczailiśmy - kontynuował Tusk.
- Władze każdego szczebla będą ze szczególną troską myślały teraz o rodzinach tych, którzy stracili życie i chcielibyśmy także roztoczyć bardzo pieczołowitą opiekę nad rodzinami policjantów poszkodowanych w tej akcji - mówił premier.
- Wiele wskazuję na to, że mamy jeszcze kolejne akty tej tragedii. Przed chwilą komendant i minister przekazali informację, że prawdopodobnie w domu zamachowca są nieżywi ludzie. Będziemy to potwierdzać. Tak wynika z obrazu dronu - przekazał Tusk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.