Czarzasty kategorycznie. Mówi, że koalicja nie będzie się "certolić"
- Włodzimierz Czarzasty zapowiada stanowcze i skuteczne działania koalicji, podkreślając mocno, że wyborcy nie oczekują "certolenia się".
- Marszałek Sejmu odciął się od pomysłu bezpośredniej ingerencji polityków w odwołanie pełniącego obowiązki prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
- Lider Lewicy ostro skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego oraz Prawo i Sprawiedliwość za całkowite upolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego.
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i jeden z liderów koalicji rządzącej, był gościem programu "Graffiti" w Polsat News. Rozmowa zeszła na temat rozliczeń, sporu o najważniejsze państwowe instytucje i skuteczności działań rządu. Polityk w dosadnych słowach zapowiedział koniec z nadmierną delikatnością.
- Polityka w tej chwili będzie prosta i skuteczna. Ludzie od nas tego wymagają. Nie po to 11 milionów na nas głosowało, żebyśmy się certolili z jedną albo z drugą sprawą - oświadczył stanowczo Włodzimierz Czarzasty.
Tusk zapowiada zmiany, Czarzasty mówi o "pchaniu łap"
Te zdecydowane słowa padły w kontekście dyskusji o Trybunale Konstytucyjnym. Prowadzący program przypomniał wypowiedź premiera Donalda Tuska, który, wracając ze szczytu Rady Europejskiej, zapowiedział, że kluczowe jest "wysadzenie z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego Święczkowskiego". Dziennikarz dopytywał, jaki plan koalicja ma na tę operację.
- Panie redaktorze, ale wydaje mi się, że właśnie tym różnimy się od ekipy PiS-u i tamtych wszystkich Suskich, Mateckich, Gosków, że my nie mamy planu w tej sprawie. W tej sprawie Trybunału Konstytucyjnego powinni zarządzać i powinni podejmować decyzje i podejmują sędziowie, którzy zostali przez nas wybrani przez Sejm, cała piętnastka. Oni mają kompetencje w tej sprawie. Rola Sejmu kończy się w momencie, kiedy ktoś jest wybrany i w momencie, kiedy marszałek Sejmu, w tym wypadku ja, a przede mną Szymon Hołownia bądź pani Elżbieta Witek, dajemy akt nominacji - odpowiedział Czarzasty.
Dopytywany, czy jako liderzy partii koalicyjnych mimo wszystko nie rozmawiają za zamkniętymi drzwiami o tym, jak rozegrać całą historię ze Święczkowskim, zareagował niezwykle ostro, uderzając w politycznych przeciwników.
- Nie, proszę pana, nie rozmawiamy. To jest w gestii sędziów i jeżeli ktoś swoje łapy chce pchać do Trybunału Konstytucyjnego, to niech się do PiS-u zapisze albo zatrudni w Kancelarii Prezydenta - uciął.
Odnosząc się bezpośrednio do radykalnych słów premiera o "wysadzeniu z siodła", marszałek Sejmu zaznaczył: - To jest zdanie pana premiera, ale premier nie powiedział, że to będą robili politycy.
Trybunał w rękach Nawrockiego i Kaczyńskiego
Włodzimierz Czarzasty wykorzystał rozmowę do przypuszczenia ostrego ataku na poprzednią władzę oraz obecną głowę państwa, obarczając ich winą za destrukcję autorytetu organu konstytucyjnego.
- Ja mam swoje zdanie w tej sprawie jednoznacznie. Dlatego Nawrocki i PiS, i nie wiem tam kto jeszcze, nie chcą oddać władzy, bo Trybunał Konstytucyjny jest w tej chwili w rękach Nawrockiego i w rękach Kaczyńskiego - ocenił gość Polsat News.
- To jest po prostu skandal, żeby na gwizdek Święczkowski plus cała ta ekipa wykonywała polecenia polityków. Doprowadziło to do tego, że nikt poważnie o Trybunale Konstytucyjnym w tej chwili nie myśli - spuentował polityk w studiu telewizyjnym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.