Nawrocki milczy po słowach Hegsetha o żołnierzach. Tak zareagował Tusk
- Pete Hegseth stwierdził, że w działania kinetyczne w Afganistanie angażowało się tylko kilka państw sojuszniczych.
- Donald Tusk zaapelował o szacunek dla polskich żołnierzy, także tych, którzy zginęli podczas misji.
- W Afganistanie służyło ponad 33 tys. polskich żołnierzy i pracowników resortu.
- W misji zginęło lub zmarło 43 polskich żołnierzy oraz cywilny ratownik medyczny.
Sprawa ma swój początek w wystąpieniu nowego sekretarza obrony USA Pete’a Hegsetha. Podczas sobotniego spotkania z kadetami na Uniwersytecie Tennessee w Knoxville szef Pentagonu wspominał czasy swojej służby wojskowej.
W pewnym momencie pozwolił sobie na złośliwy komentarz pod adresem koalicjantów, twierdząc, że w realne "operacje kinetyczne" angażowało się zaledwie "może pięć, a właściwie bliżej jednego lub dwóch" państw sojuszniczych. Co więcej, Hegseth dodał, że w amerykańskiej armii popularny był żart rozwijający skrót dowodzonej przez NATO misji ISAF jako "I Saw Americans Fighting" ("Widziałem, jak Amerykanie walczyli").
Poruszający SMS na posiedzeniu rządu
Do tych słów Donald Tusk odniósł się we wtorek, otwierając posiedzenie Rady Ministrów. Premier nie krył oburzenia lekceważącym tonem amerykańskiego polityka. Zamiast urzędniczego komunikatu, szef rządu odczytał wiadomość, którą otrzymał od polskiej weteranki z apelem o publiczne stanięcie w obronie honoru polskich żołnierzy.
– "Dostałam medal od Amerykanów za leczenie ich. (...) Serce na dłoni mieliśmy" – zacytował treść wiadomości premier. – Chciałbym, żeby te słowa dotarły do naszych sojuszników, żeby już nigdy więcej nikt nie lekceważył wysiłku naszych żołnierzy. Bardzo źle się dzieje, gdy ktoś lekceważy zaangażowanie polskich żołnierzy, szczególnie takie, które kończy się śmiercią niektórych z nich – podkreślił szef rządu.
Tusk skierował pod adresem administracji w Waszyngtonie jednoznaczne przesłanie na temat natury partnerstwa w ramach NATO.
– Chciałbym, by wszyscy sojusznicy, niezależnie od wielkości, znaczenia i siły, zrozumieli, na czym polega sojusz i wzajemne relacje. Żeby zrozumieli, że wzajemny szacunek jest absolutnym fundamentem autentycznego sojuszu. I że każdy musi szanować siebie nawzajem, bo bez wzajemnego szacunku trudno wyobrazić sobie później zdolność do poświęcenia – zaznaczył.
Tusk uderza w Pałac Prezydencki. "Chyba się przeliczyłem"
Sprawa międzynarodowa błyskawicznie stała się również zarzewiem sporu na krajowej scenie politycznej. Donald Tusk otwarcie dał do zrozumienia, że w obliczu ataku na polski mundur oczekiwał ponadpartyjnej jedności i twardej postawy ze strony zwierzchnika sił zbrojnych.
– Liczyłem na głos prezydenta Karola Nawrockiego w tej sprawie. Ale chyba się przeliczyłem – skwitował z przekąsem premier, wytykając głowie państwa bierność i milczenie. W obronie polskich żołnierzy stanął za to marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który również zaapelował o szacunek dla poświęcenia weteranów.
Recydywa Waszyngtonu i bilans ofiar
Sobotni incydent nie jest odosobnionym przypadkiem w narracji części amerykańskiej administracji. Sam Pete Hegseth kpił ze skrótu ISAF już w zeszłym roku. W podobnym tonie wypowiadał się w przeszłości także prezydent Donald Trump, który zarzucał sojusznikom z Europy, że w Afganistanie "pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu". Dopiero po stanowczej fali oburzenia ze strony przywódców europejskich, w tym premiera Wielkiej Brytanii, Trump zreflektował się i docenił odwagę Brytyjczyków.
Tymczasem twarde dane historyczne bezlitośnie obalają krzywdzące żarty. Operacja w Afganistanie była jedynym w historii przypadkiem uruchomienia artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego – po zamachach z 11 września 2001 r. to sojusznicy z NATO ruszyli na pomoc zaatakowanym Stanom Zjednoczonym.
Misja trwała blisko dwie dekady i była jedną z najtrudniejszych oraz najdłuższych operacji zagranicznych Wojska Polskiego. Przewinęło się przez nią ponad 33 tysiące polskich żołnierzy i cywilnych pracowników. Polska zapłaciła za lojalność sojuszniczą najwyższą cenę: poległo 43 żołnierzy i jeden ratownik medyczny, a ponad 200 osób zostało rannych. Łącznie w operacji śmierć poniosło ponad tysiąc żołnierzy koalicji spoza USA, w tym 459 Brytyjczyków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.