Położne przyleciały na wyspę śmigłowcem. To były pierwsze narodziny od trzech dekad

Mieszkańcy North Ronaldsay świętują wydarzenie, na które czekali aż 34 lata – na zamieszkanej przez zaledwie 59 osób szkockiej wyspie urodziło się pierwsze od ponad trzech dekad dziecko. Mały Duncan przyszedł na świat w historycznej posiadłości swoich przodków, a do porodu na tym odizolowanym skrawku ziemi sprowadzono położne śmigłowcem ratowniczym.
zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Trzy dekady oczekiwania na noworodka
North Ronaldsay to niewielka wyspa położona na północnych krańcach Orkadów, archipelagu na północ od wybrzeży Szkocji.
Mieszka tam mniej niż 60 osób, a ostatnie dziecko przyszło na świat w sierpniu 1992 roku. Teraz, po ponad trzech dekadach, urodził się tam mały Duncan.
Chłopiec jest najmłodszym z czworga rodzeństwa. Jego rodzice, Alice Traill Ford i jej partner Jorge Suarez, na co dzień mieszkają w Kostaryce, gdzie prowadzą własną szkołę. W czerwcu cała rodzina przyjechała z wizytą do rodzinnego domu Alice na Orkadach i to wtedy podjęła decyzję, że ich synek przyjdzie na świat właśnie na North Ronaldsay.
Poród w rodzinnym gnieździe
Narodziny Duncana miały miejsce w Holland House, domu o szczególnym znaczeniu dla rodziny. Przodkowie Alice z rodziny Traill kupili wyspę w 1727 roku i od tego czasu dom przekazywany jest z pokolenia na pokolenie. To tutaj, w otoczeniu rodzinnych pamiątek i historii, przyszedł na świat najmłodszy potomek rodu.
Poród na tak odizolowanej wyspie wymagał specjalnych przygotowań. Dwie położne zostały przetransportowane na North Ronaldsay śmigłowcem ratowniczym, aby zapewnić bezpieczeństwo zarówno mamie, jak i dziecku.
Wyspa, na której czas się zatrzymał
North Ronaldsay to miejsce wyjątkowe nie tylko z powodu swojej historii, ale również unikalnej przyrody. Wyspa słynie z zabytkowej latarni morskiej, licznie migrujących ptaków oraz niezwykłej rasy owiec, które – jako jedyne na świecie – żywią się głównie wodorostami.
Dostanie się na North Ronaldsay nie jest łatwe. Z głównego miasta archipelagu, Kirkwall, można się tu dostać jedynie samolotem (lot trwa 20 minut) lub promem (ponad 2,5 godziny rejsu).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.