ESPNThe 10 players who leveled up this season -- and how it changed their teams' fortunesThe Jerusalem PostIsraeli consul general Ofir Akunis’ Rosh Hashanah message: ‘Wake up’ESPN DeportesRodri se disculpa por video donde critica al ValenciaInquirerManila Water maintains water quality amid ‘habagat’ challengesוואלהראשוני: חשד לאירוע דריסה בסמוך לרמאללה, צה"ל מבצע סריקותRTP DesportoII Liga. Torreense e Leixões abrem sexta jornada com disputa equilibrada mas sem golosTechCrunchKhosla Ventures is opening a New York office this fall — its first outpost outside Sand Hill RoadComplete SportsAdams’ First Serie A Goal Not Enough As Fiorentina Extend Venezia’s Losing StreakDeadlineSouth Korean Monster Thriller ‘Hope’, Andrew Garfield In ‘The Uprising’, Doc ‘Black Zombie’ & Comedy ‘On A String’ — Specialty PreviewRai NewsSerie A, Venezia-Fiorentina 2-4. Primi punti per i viola Domani Lazio-Milan3DNewsКитайские умельцы утроили память GeForce RTX 5090 — кустарные карты появились в продаже по цене меньше $40007sur7Consulter un kiné sans ordonnance? Ce sera bientôt possible pour certaines douleurs
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 11, 2026

Protest się skończył, utrudnienia potrwają. Masa opóźnionych pociągów

Translate

Protest Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych ogłoszono w związku ze środową katastrofą kolejową w Sokolnikach Suchych w Mazowieckiem. Organizacja zaapelowała do maszynistów, aby w piątek od północy do godz. 12 na przejazdach kolejowych zwalniali do 20 km/h. To w naturalny sposób wydłużyło czas przejazdu, ponieważ czas pochłania również odcinek, na którym wagony wytracają prędkość.

Był to akt protestu przeciw - w ocenie ZZMK - braku bezpieczeństwa w punktach, gdzie tory krzyżują się z drogami. Przypomnijmy: w Sokolnikach betoniarka znalazła się na torach przed mknącym składem IC "Koziołek", w wyniku czego zginęła pasażerka, około 20 osób zostało rannych, zniszczone zostały też tabor oraz infrastruktura.

Protest maszynistów. Wiceminister: Skala mniejsza niż pierwotnie zapowiadano

Czy wszyscy prowadzący pociągi wysłuchali prośby związkowców? Otóż niekoniecznie, choć od rana opóźnionych pociągów nie brakowało i mimo zakończenia strajku utrudnienia nie znikną.

Nawet jeśli dany maszynista nie chciał protestować, i tak nie pojechał punktualnie, bo jego szlak był zajęty przez regularnie zwalniający na przejazdach pociąg. Dodatkowo opóźnione składy dotarły do stacji końcowych 100, 200, a niekiedy 300 minut po czasie, dlatego wagony nie mogły o czasie wyruszyć w inny kurs.

Mapa Polski z rozmieszczonymi na całym kraju kolorowymi ikonami przedstawiającymi różne miasta i miejscowości, oznaczonymi na zielono, czerwono i żółto według nieznanej kategorii, przy czym największe skupiska ikon widoczne są w południowej i zachodnie...

Mapa opóźnień pociągów - stan na godz. 12:00, czyli moment zakończenia protestu. Na czerwono składy jadące niepunktualniePortal Pasażeramateriał zewnętrzny


- Dzisiejszy protest jest szkodliwy przede wszystkim dla pasażerów. Całe szczęście, że skala tego protestu nie jest tak duża, jak pierwotnie zapowiadana - przekazał na porannej konferencji wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. Jak dodał, uciążliwości dla pasażerów będą odczuwalne także po zakończeniu protestu, za który odpowiada ZZMK.

Pociągi jeździły wolniej. PKP Intercity: Średnie opóźnienie to 37 minut

Z kolei Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity, poinformował, że do godz. 12:00 spółka uruchomiła 290 pociągów, z czego 203 odnotowało spóźnienie. Średni poziom tych opóźnień wyniósł 37 minut. Państwowy przewoźnik nie odwołał żadnego składu.

- PKP Intercity na tą chwilę nie odwołało żadnego pociągu. Sześć pojechało w skróconej relacji - składy, które miały jechać do Warszawy Zachodniej, kończyły bieg na Warszawie Wschodniej, aby nie powodować opóźnień wtórnych. (Z tego samego powodu - red.) dwa pociągi, które powinny jechać do Świnoujścia, skończyły bieg w Szczecinie. Oczywiście został zabezpieczony alternatywny sposób komunikacji - wyjaśnił Malinowski.

Głos zabrał także największy przewoźnik regionalny Polregio. W jego komunikacie czytamy: "Do godziny 8:00 uruchomiliśmy ponad 600 pociągów. Ze względu na akcję protestacyjną opóźnionych jest około 200 (...). Opóźnienia występują na całej sieci kolejowej - największe w województwach, gdzie jest najwięcej linii jednotorowych, przykładowo warmińsko-mazurskim, podlaskim, podkarpackim i lubelskim" - wymienił.

Natomiast PKP Polskie Linie Kolejowe wyliczyły, iż suma opóźnień w piątek do godz. 10:00 uruchomiono 2,4 tysiąca pociągów, z czego opóźnionych już na pierwszej stacji było 435. Łączne opóźnienie wszystkich pociągów wynosiło około 13 tys. minut. Zarządca infrastruktury kolejowej podkreślił, że z powodu protestu przewoźnicy odwołali siedem pociągów.

Maszyniści protestują. Wśród opóźnionych pociągów "Podhalanin", "Ślązak", "Reymont", "Chrobry"

Jak wynika z danych Portalu Pasażera, między 10:00 a 12:00 najbardziej opóźniony był skład IC "Ślązak" ze Szczecina do Przemyśla - aż o 329 minut. Z kolei IC "Przemyślanin" - łącznik od składu IC "Podhalanin" - z Poznania do Ustki zanotował 234 minuty spóźnienia. O ponad 200 minut później niż przewiduje rozkład jechał również wspomniany "Podhalanin" z Zakopanego do Świnoujścia.

Raczej niezadowoleni są również podróżni w IC "Reymont" z Łodzi do Krakowa. Z Dworca Fabrycznego wyruszył on 17 minut później niż przewiduje rozkład jazdy, a około 10:00 notował już 109 minut późnienia.

Które jeszcze składy nie jechały punktualnie ze względu na protest? To chociażby EIC "Chrobry" (Szczecin - Warszawa, 157 minut), regionalny nr 15201 z Kutna do Szczecina (67 minut), IC "Stoczniowiec" (Gdynia - Zielona Góra, 159 minut) czy IC "Lubuszanin" (Zielona Góra - Białystok, 65 minut).

Na liście mieliśmy ponadto: IC "Skaryna" (Warszawa - Terespol, 104 minuty), regionalny nr 50471 z Bydgoszczy do Gdyni (99 minut), IC "Zamoyski" (Szczecin - Rzeszów, 96 minut), IC "Gryf" (Szczecin - Białystok, 96 minut), regionalne nr 55563 (Włocławek - Bydgoszcz, 91 minut) i nr 85424 (Piła - Toruń, także 91 minut), a także IC "San" (Przemyśl - Warszawa, 90 minut) oraz IC "Silesia" (Bohumin - Warszawa, 89 minut).

Dziesiątki innych pociągów były - i pozostają - opóźnione o kilkadziesiąt minut. Dotyczy to przede wszystkim składów PKP Intercity i Polregio.

Strajk na kolei. Stan na godz. 10:00 - 59 proc. pociągów jedzie o czasie

W piątek rano natomiast informowaliśmy o pokaźnym, 188-minutowym opóźnieniu IC "Baltic Express" z Gdyni do Pragi nr 56070/461 - konsekwentnie zwiększał on opóźnienie od północy. Na liście pociągów, których maszyniści dołączyli do protestu, odnaleźliśmy też inny skład "Baltic Express" nr 460/65070, jadący z Czech do Trójmiasta (108 minut).

Opóźnienie dotknęło również nocnego IC "Karpaty" z Gdyni, który do Zakopanego dojechał rano z około 100-minutowym opóźnieniem. Problematyczna była ponadto wczesnoporanna podróż składem IC "Niemcewicz" z Terespola do Warszawy. Ruszył punktualnie, ale już w Białej Podlaskiej zaliczył 11-minutowe opóźnienie, a do Siedlec dotarł spóźniony o 40 minut.

A jak wygląda w piątek o 12:00 ogólna statystyka punktualności? Od północy w trasę wyruszyło 3280 pociągów, a ich punktualność na starcie wyniosła 89 procent. W trasie znajdowały się 563 składy, a 59 proc. z nich jechało o czasie. Co więcej, punktualność w momencie dotarcia do celu wynosiła w tym samym momencie 74 proc.

Szef związku maszynistów: Na kolej idą miliardy, ale to na nic, jeśli będą ginąć ludzie

Po zakończeniu protestu prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszek Miętek dziękował "koleżankom, kolegom maszynistom za powszechny, pozytywny odbiór apelu Rady Krajowej o te działania". - Bardzo serdecznie dziękuję również podróżnym za wiele słów wsparcia, ale też za wyrozumiałość - zaznaczył.

Jak podkreślił, minister infrastruktury Dariusz Klimczak jest "otwarty na dialog", jeśli chodzi o zmianę przepisów dotyczących bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. - Spotkał się z nami i zagwarantował, że dla niego nie ma ważniejszych rzeczy, jak uruchomienie wszelkich sił i środków, które zidentyfikują te obszary zagrożeń. Wspólnie popracujemy nad tym, żeby to zneutralizować - zapewnił.

Miętek przypomniał, iż na kolej "idą miliardy". - Budujemy linie kolejowe, modernizujemy dworce i tabor, ale to wszystko na nic się zda, jeśli na polskich torach będą ginęli ludzie (...). Myślę, że te działania maszynistów odniosą sukces. Ta akcja była po to, żebyście państwo, wsiadając do pociągu, czuli się bezpieczni i żeby to, co się wydarzyło na przejeździe kolejowym ostatnio, już się nigdy nie powtórzyło - mówił szef ZZMK.

Przewoźnicy reagują na protest. Jest wzajemne honorowanie biletów

Na zapowiedź protestu organizowanego przez ZZMK zareagowali przewoźnicy. W piątek obowiązuje wzajemne honorowanie biletów u wszystkich kolejowych spółek pasażerskich - wyjątkiem są jedynie składy PKP Intercity kategorii EIP (Pendolino).

Jak zapowiada PKP IC, "na odcinkach, na których z powodu akcji protestacyjnej nie będzie możliwe zapewnienie przejazdu pociągiem, w miarę potrzeb uruchamiana będzie zastępcza komunikacja autobusowa".

"Pasażerowie posiadający bilety zakupione do 11 września 2026 r. włącznie i ważne na przejazd w dniu 11 września 2026 r., którzy zrezygnują z podróży, będą mogli zwrócić je bez potrącenia odstępnego" - dodał dalekobieżny przewoźnik.

Natomiast PKP Polskie Linie Kolejowe przestrzegły, że analizują sytuację i będą "rozważać wyciągnięcie adekwatnych konsekwencji prawnych wobec podmiotów i osób odpowiedzialnych za ewentualną destabilizację funkcjonowania polskiej sieci kolejowej".

"Polityczny WF": Kasa od Krala i wypad na Ibizę. PiS-owi zabrakło ostrożności? INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.