Sikorski uderzył w czuły punkt Rosji. Rzecznik Putina zabrał głos
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zareagował na wypowiedź ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o obwodzie królewieckim. Szef polskiej dyplomacji zasugerował zwiększenie presji wojskowej NATO. - Podejmujemy wszelkie stosowne działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa - oświadczył Pieskow.
Kreml reaguje na słowa szefa MSZ Polski. "Podejmujemy działania"
Źródło zdjęć: © Getty Images, Google Maps, PAP
Najważniejsze informacje:
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zabrał głos podczas spotkania Jałtańskiej Strategii Europejskiej organizowanego w Kijowie. Szef polskiej dyplomacji zaznaczył, że Warszawa bardzo uważnie monitoruje sytuację w obwodzie królewieckim. Zwrócił uwagę na fakt, że władze w Moskwie pozostawiły to silnie zmilitaryzowane terytorium praktycznie bez wsparcia konwencjonalnych sił lądowych.
- Putin wie lub zakłada, że NATO jest sojuszem pokojowym i nie wykorzystamy jego lokalnej słabości. I być może to błąd - powiedział podczas ukraińskiej konferencji Radosław Sikorski.
Według relacji portalu Europejska Prawda szef polskiego MSZ uznał, że Sojusz Północnoatlantycki powinien zdecydowanie zintensyfikować swoje ćwiczenia wojskowe bezpośrednio na granicy z rosyjską enklawą. Taki ruch miałby wprowadzić element strategicznej nieprzewidywalności do planowania obronnego prowadzonego przez Moskwę.
Reakcja Kremla na propozycje szefa polskiego MSZ
Słowa polskiego ministra nie przeszły bez echa w Federacji Rosyjskiej. Do wypowiedzi Radosława Sikorskiego odniósł się oficjalnie rzecznik Kremla. Dmitrij Pieskow zapewnił, że Moskwa odpowiednio chroni swoje terytorium przed ewentualnym zagrożeniem ze strony Zachodu.
- Podejmujemy wszelkie stosowne działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa tego kluczowego regionu Rosji - przekazał rzecznik Kremla cytowany przez rosyjski dziennik "Izwiestia".
Dmitrij Pieskow podkreślił jednocześnie, że obecna aktywność wojskowa i manewry Sojuszu Północnoatlantyckiego w pobliżu rosyjskich granic są dla Moskwy całkowicie oczywiste.
Strategiczne znaczenie obwodu królewieckiego
Obwód królewiecki to niewielkie rosyjskie terytorium wciśnięte pomiędzy Polskę a Litwę, które nie posiada żadnego bezpośredniego lądowego połączenia z resztą kraju. Mimo widocznych braków w konwencjonalnych wojskach lądowych obszar ten pozostaje silnie obsadzony przez siły zbrojne. Stacjonują tam rakiety zdolne razić cele na terytorium Polski, zaawansowane systemy obrony powietrznej, lotnictwo oraz okręty Floty Bałtyckiej.
Region ten jest kluczowy dla układu sił w Europie Środkowo-Wschodniej, ponieważ leży tuż przy przesmyku suwalskim, stanowiącym jedyną lądową drogę łączącą Litwę, Łotwę i Estonię z pozostałą częścią państw NATO.
Rosyjska enklawa służy również do prowadzenia wojny elektronicznej. Obszar ten jest jednym z głównych źródeł rosyjskich zakłóceń systemów nawigacji satelitarnej, w tym systemu GPS nad Morzem Bałtyckim. Litewskie służby wywiadowcze informowały w 2026 r., że działające w obwodzie królewieckim rosyjskie urządzenia elektroniczne skutecznie zagłuszają lub celowo fałszują sygnały. Swoim zasięgiem urządzenia te obejmują nie tylko sam akwen, ale również Litwę oraz północne tereny Polski.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.