Papież w samolocie z Francji: Już otrzymałem zaproszenie

Papież Leon XIV zakończył wizytę we Francji. Podczas lotu powrotnego do Rzymu podkreślał, że ekstremistyczne idee mogą wyrządzić o wiele więcej szkód, niż można to sobie uświadomić. Odniósł się w ten sposób do sytuacji w Niemczech, gdzie notuje się duży wzrost poparcia dla skrajnej prawicy.
Papież Leon XIV w samolocie z Francji do Rzymu, fot. ALBERTO PIZZOLI /PAP/EPA
Podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu z Francji papież wyraził nadzieję, że odwiedzi Niemcy i dodał, że już otrzymał zaproszenie.
Papież: Jestem optymistą
Wierzę w to, że jeśli odnajdziemy prawdziwy zapał misyjny i właściwy sposób działania, to w Niemczech wciąż jest bardzo wielu ludzi, którzy chcą żyć swoją chrześcijańską, katolicką wiarą i ją celebrować - mówił, nawiązując do spadku liczby wiernych w tym kraju.
Jestem optymistą i dostrzegam problemy, i różne przyczyny, które bardzo mocno dotknęły Kościół; ale w podobny sposób dotknęły one także Kościół ewangelicki, protestancki oraz społeczeństwo. Mam nadzieję na kontynuację współpracy z liderami Kościoła w Niemczech, by szukać sposobów odpowiedzi na obecną sytuację - oświadczył Leon XIV.
Następnie odnotował, że ma tam również miejsce zjawisko rozłamu skrajnej prawicy. Widać, jak jedna konkretna grupa staje się coraz bardziej radykalna wobec innych, tak zwanych ugrupowań skrajnej prawicy - stwierdził.
Skrajne poglądy i „pewnego rodzaju religijność”
Papież zwrócił uwagę na to, że doszło do „połączenia skrajnie prawicowych poglądów z pewnego rodzaju religijnością”. To nie tylko w mojej opinii, ale również w opinii przywódców zarówno Kościoła katolickiego, jak i Kościoła protestanckiego w Niemczech, którzy się na ten temat wypowiadali, nie jest autentycznym wyrazem chrześcijaństwa - ocenił papież.
I tu wracamy do wartości Ewangelii, które nie mówią o nienawiści i podziale, lecz o zrozumieniu, współczuciu i towarzyszeniu - powiedział.
Leon XIV wyznał, że ma nadzieję na to, że uda się znaleźć sposób dotarcia do większości ludzi dobrej woli.
Chodzi o to, wyjaśnił, by „zrozumieli, jak ważne jest ich zaangażowanie, także w kwestii uczestnictwa w procesach politycznych, by mogli dokonywać jasnych wyborów na rzecz dobra wspólnego, a nie na rzecz idei ekstremistycznych, które być może wyrządzą o wiele więcej szkód, niż jesteśmy sobie w to stanie uświadomić”.
Mamy naukę społeczną Kościoła, o której musimy mówić i którą mamy nauczać i głosić wartości, które dają życie, a nie o zniszczeniu, podziale i nienawiści - dodał papież.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.