Rosja wysyła Azjatów na front. Werbuje ich fałszywymi ofertami pracy
Obywatele państw azjatyckich trafiają do rosyjskiej armii skuszeni fikcyjnymi ofertami pracy. Po przyjeździe na miejsce odbiera się im dokumenty i uniemożliwia kontakt z rodziną, a następnie wysyła na front w Ukrainie do najbardziej ryzykownych zadań.
Rosja werbuje Azjatów
Źródło zdjęć: © Getty Images
Najważniejsze informacje:
- Ukraiński wywiad wojskowy ocenia, że Moskwa stosuje sprawdzony już w wielu krajach mechanizm pozyskiwania cudzoziemców do walki.
- Według władz Ukrainy problem obejmuje obywateli m.in. Filipin, Wietnamu, Malezji, Indii i Indonezji.
- Eksperci apelują do rządów o ostrzeganie obywateli, ściganie siatek rekrutacyjnych i działania dyplomatyczne na rzecz powrotu poszkodowanych.
Ukraiński wywiad wojskowy HUR, cytowany przez "South China Morning Post", przekazał, że schemat werbunku cudzoziemców do wojny został wcześniej wykorzystany już w dziesiątkach państw. Sprawa wróciła po ujawnieniu przypadku ośmiu Indonezyjczyków, których zwerbowano w ten sposób. Według rządu Ukrainy skala zjawiska wykracza poza jeden kraj i dotyczy także innych obywateli Azji.
Fałszywe oferty pracy i werbunek do Rosji
Ekspertka ONZ Jovana Jezdimirovic Ranito oceniła, że ten model działania przypomina metody znane z azjatyckich siatek zajmujących się handlem ludźmi i oszustwami internetowymi. Jak opisano, rekruterzy wykorzystują trudną sytuację finansową kandydatów i przedstawiają im pozornie legalne propozycje zatrudnienia. Oksana Pokalczuk z ukraińskiej organizacji Truth Hounds wyjaśniła, że po przyjeździe ofiarom odbiera się paszporty i telefony, odcinając je od bliskich.
Po krótkim przeszkoleniu zwerbowani mężczyźni mają trafiać bezpośrednio na pierwszą linię walk w Ukrainie. Według relacji są wysyłani do tzw. mięsnych szturmów na ukraińskie pozycje, gdzie są narażeni na zmasowane ataki dronów. "South China Morning Post" opisał też przypadek Filipińczyka określanego jako "John Patrick", który po tygodniu szkolenia miał być wykorzystywany do ściągania na siebie ognia sił ukraińskich.
Rosyjskie władze odrzucają oskarżenia o oszukańczy werbunek cudzoziemców. "To niebezpieczna i wprowadzająca w błąd propaganda" – tak Rosja określa te zarzuty według przytoczonej relacji. Analitycy i eksperci wzywają jednocześnie rządy państw azjatyckich do ostrzegania obywateli, zaostrzenia przepisów wobec siatek rekrutacyjnych i podjęcia interwencji dyplomatycznych.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.