Zambia. Zwierzęta padły po zakażeniu wąglikiem. Apel władz
Epidemia eboli w Kongu i Ugandzie
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W weekend zambijska agencja zarządzania kryzysowego poinformowała o 12 przypadkach wąglika wśród ludzi. Wszyscy chorzy spożyli mięso dzikich zwierząt, które znaleźli w okolicach rzeki w rezerwacie Munyamadzi we wschodniej części kraju. W regionie od lipca znaleziono zwłoki kilkudziesięciu osobników, które padły wskutek zarażenia tą chorobą - 46 hipopotamów, ośmiu słoni, pięciu bawołów i krokodyla.
Hipopotamy w jednym z zambijskich rezerwatów
Źródło zdjęcia: Shutterstock
Trwają badania w terenie
Norman Chipakupaku, krajowy koordynator służb zarządzania kryzysowego, przekazał w piątek, że zarażone osoby są poddawane leczeniu. Na obszar, gdzie padły zwierzęta, wysłani zostali funkcjonariusze - ich zadaniem będzie zabezpieczenie padliny oraz dopilnowanie, żeby na terenach sąsiadujących z rezerwatem nie dochodziło do polowań na dzikie zwierzęta.
- Smutne jest to, że zwłoki tych dzikich zwierząt stały się pożywieniem lokalnej ludności - przekazał Chipakupaku.
Według portalu BBC nie udało się jeszcze określić geograficznego zasięgu epidemii wąglika - wciąż prowadzone są badania laboratoryjne i terenowe. Władze zaapelowały do mieszkańców regionu, żeby niezwłocznie informowali służby, jeśli znajdą padłe zwierzę. Jak podkreślono, jakikolwiek kontakt ze zwłokami może być niebezpieczny dla zdrowia.
Niebezpieczny dla ludzi i zwierząt
Wąglik wywoływany jest przez laseczkę wąglika (Bacillus anthracis), bakterię, która przez lata potrafi przetrwać w glebie. Do zwierzęcego organizmu dostaje się przeważnie przez rany lub układ oddechowy. Choroba występuje głównie u roślinożernych zwierząt i może prowadzić do ich nagłej śmierci. Ludzie najczęściej zarażają się poprzez kontakt ze skażonymi produktami pochodzenia zwierzęcego, jednak w tym przypadku zachorowanie stosunkowo rzadko kończy się śmiercią.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.