The Jerusalem PostIndian national killed, New Zealander injured, after helicopters collide in Mount Everest regionBollywood HungamaRamayana 3 on the cards? Namit Malhotra says makers may revisit plans after audience feedbackPunchAFC postpones 2027 Asian Cup till DecemberDaily MaverickVIDEO: Poll Dancing: Watch Politically Aweh’s elections comedy special before you voteObservador DesportoPense-se o que se pensar, a acampada teve uma grande vitória3DNewsApple установила рекорд по продажам iPhone, несмотря на отсутствие базового iPhone 18ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFWirtualna PolskaPlan obalenia prezydenta przez TK? Myrcha: "Nie widziałem"NOSKamerleden naar Zierikzee voor eerste officiële vergadering buiten Den HaagkickerWattenscheid 09: Aufgeheizte Stimmung vor dem Bochumer DerbySRF NewsKrieg in der Ukraine – Selenski wird laut Merz in Berlin erwartetגיקטייםסלחו על הצרפתית שלי, אבל החוק למיסוי הורדות בצרפת הוא אחד הרעיונות הכי מטומטמים ששמעתי
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Waldemar Żurek nie kryje oburzenia na prezydenta. Padły ostre porównania. "Kibol", "cham i prostak"

Translate

Minister Żurek był pytany w TVN24 przez Konrada Piaseckiego o wydarzenia, do których doszło w piątek przed Trybunałem Konstytucyjnym.

— Wreszcie stało się tak, że sędziowie zaczęli pracować w Trybunale. Myślę, że poszło lepiej [niż miało pójść]. Mogło pójść gorzej. Pracownicy TK mieli świadomość, że pan Święczkowski się nie przepracowuje. Późno przyjeżdża, są potwierdzone legendy miejskie. Bardzo wcześnie wychodzi. Traktuje Trybunał jako miejsce do przetrwania, aż jego plenipotent Zbigniew Ziobro wróci z zagranicy i znowu zaczną robić prywatne państwo PiS. Wiele rzeczy mogło [pójść gorzej]. Sceny przykuwania się czy drastyczne ataki na policję. Policja zachowała się bardzo profesjonalnie, nie dała się sprowokować agresywnym posłom — mówił Waldemar Żurek.

Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google

Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Następnie mówił o "momencie krytycznym", gdy prezydent Karol Nawrocki, "łamiąc wszelkie zasady prawa, o kulturze osobistej już nie mówię, wdarł się do Trybunału". — Wyobraźmy sobie, że prezydent nas teraz ogląda i mówi: "nie, nie, ja muszę coś teraz Żurkowi powiedzieć i ja chcę teraz wejść do TVN" i są strażnicy, którzy mówią: "nie, przepraszam, to jest prywatna telewizja". [TK to] instytucja publiczna i o tej godzinie nie ma wstępu do niej prezydent. Ci sędziowie wyszli, żeby przywitać się z prezydentem, bo uznali, że trzeba spór załagodzić. I co? Spotykają kibola w drzwiach, który mógł jeszcze dać "z główki" — grzmiał minister sprawiedliwości.

Żurek ostro o Nawrockim. "Tak zachowuje się cham i prostak"

Konrad Piasecki pytał też polityka o zawiadomienia, jakie wpłynęły do prokuratury w sprawie TK. — Przyszło zawiadomienie od jednej sędzi z Trybunału, ale nie znam treści. Z Kancelarii Prezydenta nie przyszły — poinformował Żurek.

Dalej minister porównał przepychanki z udziałem prezydenta i sędziów do sytuacji, gdy śmiercią karane było dotknięcie króla bez jego zgody. — Prezydent dalej jest głową w średniowieczu. Przyjdzie do sklepu, gdzie jest dużo ludzi w kolejce do kasy i powie: "idzie prezydent" i zacznie się rozpychać, bo on ma pierwszy zapłacić w kasie. Tak zachowuje się cham i prostak — podsumował Żurek.

Minister ocenił również, że nie doszło do "czynnej napaści" Anny Korwin-Piotrowskiej na Karola Nawrockiego w drzwiach TK. — Sędzia nie próbowała nawet palca wysunąć, tylko miała ręce zaciśnięte i ona tak naprawdę broni się przed atakującym prezydentem — tłumaczył minister.

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.