Spór o udział Konfederacji Brauna w RBN. Czarzasty z apelem do Nawrockiego
Prezydent Karol Nawrocki na wtorek, 3 listopada, zwołał posiedzenie RBN. Będzie ono miało charakter niejawny. W skład rady wchodzą: marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, ministrowie: obrony, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych, przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych, szef BBN i szef prezydenckiej kancelarii.
Co o udziale przedstawicieli Konfederacji Brauna mówi koalicja rządząca?
Głos w sprawie obecności reprezentanta KKP na RBN zabrał w czwartek marszałek Sejmu. — Przed chwilą skierowałem do pana prezydenta pismo, w którym sugeruję panu prezydentowi i proponuję, żeby rozważył możliwość niezapraszania Konfederacji na RBN — przekazał Włodzimierz Czarzasty.
— Jeżeli mamy rozmawiać o zbrojeniach, o rzeczach tajnych w tej sferze, nie mam pewności, że środowisko pana Brauna, Konfederacji, tych informacji nie przekaże — stwierdził marszałek na konferencji prasowej.
Wcześniej o obecność Konfederacji Brauna na RBN pytany był minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
— Przedstawiciele partii Grzegorza Brauna to ludzie, którzy ewidentnie są agentami wpływu tych ze Wschodu — mówił w czwartek na antenie Radia ZET polityk. — Uważam, że pan prezydent nie powinien ich zapraszać — podkreślił Kierwiński. — Rozmowa na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego będzie znacznie trudniejsza — dodał.
Co mówi Czarnek?
O obecności przedstawicieli Grzegorza Brauna na RBN mówił również cytowany przez serwis 300polityka Przemysław Czarnek.
— W Radzie Bezpieczeństwa Narodowego muszą brać [udział] przedstawiciele wszystkich stronnictw, które są demokratycznie wybrane w Sejmie — mówił w czwartek polityk PiS. — Czy w Sejmie są ludzie, którzy są przedstawicielami Konfederacji Korony Polskiej? Są. Więc powinni brać udział również w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego — dodał Czarnek.
— Jak się to komunistom Czarzastego nie podoba, to niech się wszyscy podadzą do dymisji i niech zdelegitymizują swoją partię lewicową, która w dalszym ciągu nie jest w stanie potępić komunizmu i stalinizmu. To jest większy problem niż to, czy ktoś, kto jest w parlamencie, powinien być zaproszony na Radę Bezpieczeństwa Narodowego — podkreślił polityk.
ZOBACZ TEŻ:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.