Tragiczna powódź w Katalonii. Dwie osoby nie żyją

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 4 października (14:59)
Tragiczne skutki ulew i powodzi w Katalonii. Służby potwierdziły dotychczas śmierć dwóch osób, ale bilans ofiar może wzrosnąć, bowiem jedna osoba jest poszukiwana w nadmorskim kurorcie Pineda de Mar.
Ludzie stojący przy ujściu wezbranej rzeki Besos na północ od Barcelony, 04.10.2026 r. (fot. Rex Features) /East News
Szef katalońskiego rządu Salvador Illa przekazał w niedzielę na platformie X, że sytuacja w regionie jest „skomplikowana”. Władze zaapelowały do mieszkańców, by - o ile to możliwe - pozostali w domach.
W regionie obowiązuje najwyższy, czerwony stopień zagrożenia.
Dwie ofiary żywiołu
Jedna z ofiar śmiertelnych to mężczyzna, na którego zawaliła się ściana w miejscowości Tordera, oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od Barcelony. Druga osoba zginęła w niedzielę w gminie Montornes del Valles pod Barceloną.
Służby prowadzą także poszukiwania mieszkańca Pineda de Mar, popularnego kurortu na wybrzeżu Morza Śródziemnego.
Utrudnienia na lotnisku i kolei
Ulewne opady deszczu doprowadziły do podtopień w miejscowościach w pobliżu Barcelony. Jak podała agencja Reutera, żywioł zakłócił funkcjonowanie transportu i codzienne życie mieszkańców.
Na lotnisku w Barcelonie część lotów była opóźniona o kilka godzin lub odwołana - informował dziennik „La Vanguardia”. Problemy wystąpiły również na kolei. Niektóre lokalne sklepy zmieniły godziny otwarcia.
Niebezpieczna pogoda utrzymuje się w Katalonii od kilku dni. Już wcześniej zamykano szkoły w części miast, a także odwoływano niektóre wydarzenia, między innymi w barcelońskiej operze Gran Teatre del Liceu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.