The Jerusalem PostLikud, Shas, Otzma Yehudit push to extend voting hours amid reports of congested polling stationsESPN🎵 From 'no' to halftime show: Clues to Jay-Z's Super Bowl nodInquirerNCRPO warns public vs fake priests in cemeteries soliciting money on UndasBollywood HungamaShah Rukh Khan and Kareena Kapoor Khan to recreate 'Chammak Challo'-style energy for King song: ReportESPN DeportesPritchard, Caruso y los suplentes de lujo en la NBAThe Hollywood ReporterKailyn Lowry on How New Show ‘Crashing Out’ Differs From ‘Teen Mom’ and Her Kids Requests Before FilmingZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioVariety’40 Watts From Nowhere’: How a Feisty Pirate Radio Station Stormed the Airwaves in 1990s Silver Lake With Help From the Red Hot Chili Peppers and MoreVanguardNasarawa NDC Publicity Secretary quits party declares support for SDP candidateComplete SportsDjokovic Makes Special Request For Wawrinka’s Farewell Match In BaselDW EnglishMbappe apologizes as Chinese sponsors drop him and TV broadcasts are halted over Mao dictator remarkBillboardElvis Presley AI Lawsuit, Neil Young Trump Case, Drake Spotify Ruling & More Music Law News
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Afera po słowach Mbappé o "dyktatorze". "Chiny to wykorzystały"

Translate
  • Dongpeng, Mengniu i Milkground zakończyły współpracę z Kylianem Mbappe.
  • Chińska telewizja państwowa zawiesiła transmisje spotkań Realu Madryt z udziałem Francuza.
  • Piłkarz przeprosił za swoją wypowiedź i zapewnił o szacunku dla narodu oraz historii Chin.
  • Prof. Bogdan Góralczyk w rozmowie z Wirtualną Polską wyjaśnił, skąd wzięła się tak stanowcza reakcja Chin.

W jednym z programów Kylian Mbappe został zapytany o swój ulubiony mem internetowy. - Ten, który rozbawił mnie najbardziej, to wideo z jakimś gościem, chyba chińskim dyktatorem, z moją twarzą - wypalił piłkarz. Na zdjęciu był dawny przywódca Chin Mao Zedong. Piłkarz nie przypuszczał, że po tej wypowiedzi wokół jego osoby wybuchnie tak wielka afera.

Konsekwencje wypowiedzi Mbappe w Chinach

Słowa gwiazdora Realu Madryt o "chińskim dyktatorze" odbiły się bowiem szerokim echem w Chinach. W reakcji na wypowiedź piłkarza trzy wielkie chińskie korporacje (producent napojów Dongpeng, gigant branży mleczarskiej Mengniu oraz producent serów Milkground) natychmiast zerwały współpracę z piłkarzem.

Jakby tego było mało, chińska telewizja państwowa podjęła decyzję o zawieszeniu transmisji meczów z udziałem Kyliana Mbappe i Realu Madryt, a profil Mbappe na chińskiej platformie społecznościowej Xiaohongshu, śledzony przez 1,1 miliona użytkowników, został zablokowany z zakazem publikowania nowych treści z powodu "naruszenia zasad społeczności".

Zdaniem profesora Bogdana Góralczyka, eksperta w dziedzinie Chin, który był rozmówcą Wirtualnej Polski, Chińczycy celowo wykorzystali wypowiedź Mbappe do odniesienia własnej korzyści.

Chiny wykorzystały wypowiedź Mbappe

- Sytuacja wewnętrzna w Chinach jest oczywista: nie pozwolimy sobie, by nas obsmarowywali, bo w Chinach przecież nie ma dyktatorów. Jednym słowem, wykorzystano to do konsumpcji wewnętrznej. Jednocześnie uderzono w kogoś bardzo znanego, przez co sprawa urosła do wielkich rozmiarów - powiedział sinolog.

- Rozumiem, że Mbappe nie zrobił tego celowo i pewnie nawet nie był świadomy, jak wielką aferę wywoła, ale Chiny mocno to wykorzystały. Wszystko po to, żeby pokazać, że mają silną władzę i żadnych dyktatorów u nich nie ma i nie było - dodawał rozmówca Wirtualnej Polski.

Piłkarz błyskawicznie zareagował i na jego profilach w mediach społecznościowych ukazały się przeprosiny. "Mój komentarz był niefortunny i dziś rozumiem, że zranił on wiele osób w Chinach oraz w społecznościach chińskich na całym świecie. Przepraszam wszystkich, których moje słowa dotknęły. Z całą pewnością nie było to moją intencją. Darzę naród chiński i jego historię głębokim szacunkiem i jest mi szczerze przykro" - napisał Francuz.

Mbappe musi przeczekać burzę

Według prof. Góralczyka piłkarz musi uzbroić się w cierpliwość. - Od razu mu nie odpuszczą. Potrwa to parę tygodni czy miesięcy i temat się uciszy. Sprawa urosła do takiej rangi nie po to, żeby od razu to odwoływać. Mbappe musi przeczekać tę burzę wokół jego osoby. Nic innego mu w tej chwili już nie pozostało - przyznał ekspert.

Nasz rozmówca podkreśla, iż trzeba liczyć się z tym, że Chiny nie przepuszczą żadnej okazji do tego, by pokazać swoją wielkość. - Takie rzeczy się niestety zdarzają. Nie bagatelizuję tej sytuacji, ale jeszcze raz stanowczo podkreślę, że wszystko to wykorzystano do konsumpcji wewnętrznej na terenie Chińskiej Republiki Ludowej - zakończył prof. Góralczyk.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.