RTP DesportoTijjani Reijnders troca Manchester City pelo Al QadsiahESPN DeportesAtleti inicia el segundo tiempo con ímpetu y se acerca al arco del MálagaDaily MaverickCAMPUS CHAOS: ‘Throwing students to the wolves’ Parliament slams CPUT over evictions after protestsThe Jerusalem PostIsrael, Turkey maneuver toward potential clash over influence in Syria - analysisוואלהאחותו של קים ג'ונג און: ארה"ב נותרה אויבת של קוריאה הצפוניתESPNSparks star Ogwumike retiring at end of seasonComplete SportsPlaying At Real Madrid Not For Everyone –BernardoNU.nlAlle geëvacueerden Hoge Venen kunnen na natuurbrand weer naar huisGlobal NewsWhat’s on the menu? CNE announces this year’s wild food offeringsESPN CricinfoRobinson happy to split the spoils after stellar Test returnynetהמשטרה: בן 17 נפגש עם חברים, הובהל לבית חולים ונפטר. הנסיבות נבדקותThe South AfricanDerick Hougaard GoFundMe nears target
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, August 19, 2026

Disney idzie na wojnę z administracją Trumpa. Chodzi o kontrole i wolność słowa

Translate

Amerykańska stacja telewizyjna ABC i jej właściciel, Disney, oskarżają administrację prezydenta Donalda Trumpa o wywieranie nacisków, które zmusiły redakcję do zmian programowych, a także ograniczanie jej niezależności. Giganci medialni pozywają Federalną Komisję Komunikacji – podaje Reuters. Według ABC, z obawy przed represjami komisji, stacja przestała zapraszać kandydatów na stanowiska polityczne do popularnego talk-show „The View”.

Disney i stacja ABC pozwali Federalną Komisję Komunikacji, czyli urząd, który reguluje rynek mediów w Stanach Zjednoczonych. Domagają się zablokowania nietypowego działania FCC. Chodzi o rozpoczęcie przedterminowego przeglądu licencji nadawczych dla ośmiu lokalnych stacji telewizyjnych należących do Disneya. Według pozwu, administracja Trumpa próbuje w ten sposób nielegalnie ukarać stację za jej treści i wymusić kolejne zmiany w programie.

FCC, powołana przez Kongres w 1934 roku, wydaje licencje lokalnym stacjom telewizyjnym, które zwykle odnawiane są co osiem lat. Licencje ośmiu stacji należących do Disneya – w tym tych z Nowego Jorku, Los Angeles, Chicago i Houston – miały wygasnąć dopiero w latach 2028–2031. Jednak sprawdzane są już teraz. W związku z przedterminową kontrolą w ABC komisja złożyła 600 wniosków o udzielenie informacji i żądała danych o ewentualnych darowiznach pracowników na rzecz partii lub polityków z ostatnich czterech lat. 

 Trump namawiał do odebrania licencji

Prezydent USA wielokrotnie publicznie wzywał FCC do odebrania licencji ABC. Ostatnio stało się to po tym, jak stacja zrezygnowała z transmisji wystąpienia prezydenta na temat bezpieczeństwa wyborów na głównej antenie. ABC twierdzi, że groźby Trumpa i żądania, jakie komisja wysunęła w trakcie kontroli, wpłynęły na ograniczenie niezależności stacji. 

W pozwie podkreślono, że FCC prowadzi „kampanię odwetową” wobec ABC, m.in. z powodu niezadowolenia prezydenta z materiałów informacyjnych stacji i komentarzy Jimmy’ego Kimmela prowadzącego program Jimmy Kimmel Live!

Przewodniczący FCC Brendan Carr w rozmowie z agencją Reuters zaprzeczył, że komisja naruszała wolność mediów i działał pod wpływem niechęci Donalda Trumpa do ABC.

Carr podkreślił, że misją FCC jest pociąganie nadawców do odpowiedzialności za to, co pojawia się na antenie. Jednocześnie zaznaczył, że urząd działa w imieniu interesu społecznego. Przypomniał, że amerykański rząd od lat udostępnia stacjom miejsce w eterze w zamian za programy służące interesowi publicznemu. Zawarliście umowę z Amerykanami. Musicie wywiązać się ze swojej części tej umowy – zwrócił się do nadawców Carr. 

Carr podkreślił też, że prezydent ma prawo wyrażać swoje zdanie na temat mediów, a każda decyzja FCC będzie „oparta na faktach, prawie i dokumentacji”. Warto jednak podkreślić, że Trump powołał Carra do FCC w 2017 roku, a w ubiegłym roku mianował go przewodniczącym.

Co z pierwszą poprawką?

Spór wywołał debatę na temat wolności słowa i niezależności mediów w Stanach Zjednoczonych. 

Smutnym faktem jest, że ta polityka zastraszania już w pewnym stopniu zadziałała, zmuszając media i inne podmioty do wycofywania się i unikania konfrontacji, zamiast korzystać z praw gwarantowanych przez pierwszą poprawkę – ocenił profesor dziennikarstwa Gabriel Kahn z Uniwersytetu Południowej Kalifornii. Konstytucyjny zapis, o którym mowa, gwarantuje wolność słowa i zakazuje rządowi ingerowania w działalność mediów. 

Profesor Kahn podkreśla, że sprawa pokazuje, jak agencje federalne w czasach administracji Trumpa są wykorzystywane do walki z postrzeganymi przeciwnikami.

Jedyną drogą dla firm takich jak Disney jest angażowanie się w długotrwałe i kosztowne procesy sądowe. To nie są gracze działający w dobrej wierze – ocenia Kahn.

Jak to było z przemówieniem?

ABC i Disney w pozwie podają, że nie mogą sobie pozwolić na  „ignorowanie konsekwencji jakiejkolwiek decyzji, która mogłaby rozzłościć administrację lub przewodniczącego FCC”. Tu właśnie wskazano na przemówienie Trumpa z 16 lipca. ABC, zamiast na głównej antenie, emitowało przemówienie w streamingu, ponieważ „istniało ryzyko ewentualnej odwetowej reakcji administracji”. NBC również nie transmitowało przemówienia Trumpa na żywo. Po tym Trump wezwał do odebrania licencji obu stacjom.

Problem z programem „The View”

Prezydentowi USA nie podoba się też program „The View”. To popularny talk-show, w którym panel kobiet dyskutuje o bieżących wydarzeniach i rozrywce. Od lutego nie pojawił się tam żaden kandydat na stanowisko polityczne – ostatnim był James Talarico, demokratyczny kandydat do Senatu USA z Teksasu. Po jego występie FCC wszczęła dochodzenie, czy nie doszło do naruszenia przepisów o „równym czasie antenowym” dla kandydatów.

FCC zażądała od stacji w Houston należącej do Disneya udostępnienia informacji o komunikacji między producentami programu, prowadzącymi i personelem ws. występu Talarico. W rezultacie stacja przestała zapraszać kandydatów startujących w wyborach i stała się bardziej powściągliwa w emitowaniu materiałów które można by uznać za polityczne– wynika z pozwu.

Sam Trump wielokrotnie występował jako gość w „The View” w przeszłości. Wiceprezydent JD Vance pojawił się jako gość w czerwcu, ale nie kandydował wówczas na żaden urząd. 

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.