Groza na pokładzie samolotu do Tel Awiwu. Pokazano nagrania z kabiny

Na pokładzie samolotu flydubai lecącego do Tel Awiwu doszło do chaotycznych scen, którym towarzyszył strach pasażerów.
Izraelski minister bezpieczeństwa narodowego przekazał, że incydent miał charakter działań terrorystycznych.
Według mediów pilot próbował przejąć stery i rozbić maszynę, po czym doszło do nagłego obniżenia wysokości lotu, a ostatecznie samolot bezpiecznie wylądował w Arabii Saudyjskiej.
W mediach społecznościowych publikowane są nagrania zarejestrowane przez osoby znajdujące się na pokładzie samolotu, na których zobaczyć można, jak na incydent zareagowali pasażerowie.
Na filmikach słyszymy głosy zaniepokojonych podróżnych. Niektórzy z nich wstali z miejsc i poruszali się wzdłuż korytarza. Widoczna jest niepewność i brak zrozumienia tego, co zaszło w kabinie pilotów.
Na nagraniach słychać płacz pasażerów, obawiających się o swoje życie. W pewnym momencie następują krzyki, które w reakcji łańcuchowej zaczynają wybrzmiewać w całym samolocie.
W serwisie X są też filmy przedstawiające mężczyzn, którzy wskazują, że pilnują pilota, który próbował doprowadzić do katastrofy.
Incydent na pokładzie samolotu flydubai aktem terrorystycznym? Władze Izraela komentują
Minister bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamar Ben Gwir oświadczył, że incydent miał charakter działania terrorystycznego. - Terrorysta próbował rozbić samolot, żeby zamordować 180 Izraelczyków, którzy znajdowali się na pokładzie - oznajmił.
Wcześniej izraelska telewizja Channel 12, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela władz, podała, że jeden z pilotów samolotu linii flydubai, który wylądował w mieście Tabuk na północnym zachodzie Arabii Saudyjskiej, zamierzał rozbić maszynę.
Przedstawiciel władz powiedział Channel 12, że "uniknięto wielkiej katastrofy". Poinformował, że jeden z pilotów rejsu FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu jest przesłuchiwany i coraz więcej oznak wskazuje na to, iż próbował on przejąć sterowanie samolotem, by go rozbić.
Według przedstawiciela władz powstrzymali go pasażerowie, a na pokładzie była druga ekipa pilotów w cywilu i gdyby nie oni, incydent mógłby się skończyć "drugim 11 września".
Groza na pokładzie samolotu do Tel Awiwu. Pilot chciał doprowadzić do katastrofy
Izraelski portal Walla podał, że pilot, który usiłował przejąć stery, jest Omańczykiem.
Lotnisko w Tabuku poinformowało, że obrażenia odnieśli zarówno pierwszy, jak i drugi pilot. Obaj zostali przewiezieni do szpitala.
Dane ze źródeł publicznych wskazują, że około dwóch godzin po starcie Boeing raptownie zanurkował, spadając w ciągu minuty z wysokości 10 tys. do 5 tys. metrów, a jednocześnie gwałtownie zwiększył prędkość.
Następnie na kilka sekund powrócił na wysokość ponad 6 tys. metrów, po czym znów zanurkował, tym razem spadając poniżej 4 tys. metrów.
Samolot wykonywał rejs FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu. Linie flydubai potwierdziły "incydent" i zapewniły, że wszyscy pasażerowie "bezpiecznie" wylądowali.
"Polityczny WF": Baza USA w Polsce. Czy prawica podstawiła rządowi nogę?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.