Sikorski: Trump może doprowadzić do honorowego zakończenia wojny
- Chwała Bogu, że (prezydent Trump) podpisał Ustawę Lindseya Grahama. Teraz jeszcze trzeba podjąć decyzję o jej zastosowaniu. I to jest rzecz, którą prezydent Trump może wygrać, może doprowadzić do honorowego zakończenia tej wojny - powiedział Sikorski. - I przypominam moje publiczne zobowiązanie, że jeżeli mu się to uda, to - mając do tego prawo - sam nominuję go do Pokojowej Nagrody Nobla - dodał.
Szef polskiego MSZ przyznał, że wolałby, aby USA silniej wspierały Ukrainę, bo "dopiero, gdy Putin uzna, że nie jest w stanie wygrać tej wojny po akceptowalnym koszcie, stanie się bardziej wrażliwy na oferty Ukrainy, zawieszenia broni i negocjacji pokojowych".
- Więc ja bym większy nacisk położył na wspieranie Ukrainy, a mniejszy na - jak póki co, niestety, nieudane - próby mediacji - powiedział.
Sikorski o groźbach Rosji. Radzi ich nie lekceważyć
Na pytanie o to, czy Polska przyłączyłaby się do apelu Trumpa o wstrzymanie ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie w obliczu rosnących ceł oleju napędowego, Sikorski odrzucił tę sugestię. - Jeśli Ukraina znalazła czuły punkt Rosji, to trzeba by powiedzieć, co Rosja byłaby gotowa zrobić w zamian za takie - domniemane czy formalne, częściowe - zawieszenie broni - podkreślił.
Odnosząc się do zagrożenia ze strony Rosji dla NATO, Sikorski zaznaczył, że Sojusz ma szczegółowe plany odpowiedzi na ewentualną rosyjską agresję, lecz dodał, że skoro Rosja nie potrafi od 13 lat podbić całego Donbasu, w jej interesie nie leży rozszerzanie wojny. Przestrzegał jednak, by nie lekceważyć zagrożeń i gróźb Moskwy.
- Ja byłem na polsko-ukraińskiej granicy. Byłem w Kijowie w zeszłym tygodniu, gdy na miasto padały bomby. W polskiej strażnicy na granicy polsko-ukraińskiej drżą szyby, gdy na Ukrainę w odległości półtora kilometra padają te unowocześnione rosyjskie drony - powiedział minister. - To naprawdę nie jest moment na wątpienie w rosyjskie zagrożenie, bo Rosjanie nam grożą. A jak Rosja nam grozi, to to jest wiarygodne - dodał.
Dopytywany o wypowiedzi słowackiego premiera Roberta Ficy, który sugerował, że Słowacja mogłaby nie wywiązać się ze zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO, Sikorski odparł, że "niezależnie, czy to jest ktoś z zagranicy, czy to jest pan minister Błaszczak, myśli to samo".
Były szef MON powiedział - odpowiadając na pytanie o to, czy Polska ruszyłaby na pomoc państwom bałtyckim w razie rosyjskiej agresji, że "polscy żołnierze powinni bronić Polski" i że zależałoby to od okoliczności, za co był krytykowany przez rząd. Fico z kolei oświadczył, że "zrobi wszystko, by Słowacja nie została wciągnięta w wojnę" i oskarżał państwa zachodnie o "dolewanie oliwy do ognia" w Ukrainie.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Komentując wypowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa na temat starań o "potężny układ" z Białorusią dotyczący importu nawozów potasowych, Sikorski docenił wysiłki wysłannika Trumpa w sprawie uwolnienia więźniów politycznych, lecz potraktował rozmowy o nawozach jako sprawę między USA i Białorusią.
- Co do dealów ekonomicznych, to nie znam szczegółów. No ale skoro Białoruś i Stany Zjednoczone to negocjują, to muszą uważać, że jest w tym jakaś obopólna korzyść - podsumował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.