Błaszczak o "kontroli poselskiej". Łoboda: Trybunał nie jest dla polityków
Łoboda: słyszymy o obronie Trybunału Konstytucyjnego, ale przed kim?
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego doszło w środę do przepychanek zgromadzonych tam manifestantów między innymi z Ruchu Obrony Granic i klubów "Gazety Polskiej" z policją. Sytuacja była związana ze ślubowaniem Macieja Berka, który we wrześniu został wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Czynny udział w przepychankach brał udział między innymi Robert Bąkiewicz z Ruchu Obrony Granic. Na miejscu byli posłowie PiS, między innymi prezes Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz i Mariusz Gosek.
Błaszczak o "kontroli poselskiej" w Trybunale Konstytucyjnym
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapytany w czwartek w Sejmie przez reporterkę TVN24 Agatę Adamek, co posłowie robili w Trybunale Konstytucyjnym, powiedział, że "przeprowadzali kontrolę poselską".
- Kontrolowali sposób zdobywania, przejmowania siłowego przez nielegalnego [sędziego - red.], bo nie złożył ślubowania, Macieja Berka, Trybunału Konstytucyjnego - dodał.
Błaszczak o "kontroli poselskiej" w Trybunale Konstytucyjnym
Źródło: TVN24
Na uwagę, że poseł Gosek wyglądał jakby był ochroniarzem Trybunału Konstytucyjnego, członkiem straży trybunalskiej, Błaszczak odparł: - W imię czego, pani redaktor, takie porównania?
- Skoro mówicie, że nie oddacie Trybunału, a politycy bronią Trybunału, to wygląda na to, że mówicie wprost, że Trybunał jest wasz, polityków Prawa i Sprawiedliwości i dlatego nie chcecie go oddać - zauważyła reporterka TVN24.
Błaszczak twierdził, że "Trybunał jest siłowo przejmowany przez Donalda Tuska". - Tam była prawa ręka Donalda Tuska. Nazywa się Maciej Berek - mówił. Według szefa klubu PiS "to sędzia elekt" TK. - Przysięgę składa się wobec prezydenta. Wobec prezydenta, to znaczy w obecności - dodał.
- Sędzia [Stanisław] Piotrowicz nawet, jeżeli już mamy się opierać na takich autorytetach jak były prokurator stanu wojennego, sam mówił o tym, że niekoniecznie prezydent musi być obecny, żeby ślubowanie sędziego mogło być złożone - zwróciła uwagę Adamek.
- Pani redaktor przypina etykietki. Pani redaktor wartościuje - odparł Błaszczak.
Kuźmiuk o "dyżurach" przed Trybunałem
Poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk mówił w rozmowie z reporterką TVN24, że sam miał "dyżur" przed Trybunałem w poniedziałek. - Mamy rozpiskę - przyznał. - To jest takie zobowiązanie. Zgłaszamy to w klubie, żeby jakoś się nie dublować, żeby zawsze ktoś z posłów był - wyjaśnił.
- Wczoraj było dużo posłów naraz, bo byli także europosłowie, którzy przyjechali do Polski w innych sprawach, ale w związku z tym zagrożeniem pojawili się także pod Trybunałem - dodał Kuźmiuk. Pytany w związku z jakim zagrożeniem, odparł, że "przecież poranny szturm pokazał, że próbuje się rozwiązać tę sprawę siłowo".
Na uwagę Adamek, że Bąkiewicz szturmował, Kuźmiuk odpowiedział, że "protest trwa już chyba pięć tygodni".
- To jest legalne zgromadzenie. Powstało tam miasteczko, wszystko było uporządkowane - powiedział. - I z tego, co się orientuję, przez pięć tygodni tam nie było nawet, że tak się wyrażę, maleńkiego zgrzytu pomiędzy tym legalnym zgromadzeniem a policjantami. I nagle wczoraj okazuje się, że pojawiły się zwarte oddziały policji i zaczęły szturmować to legalne zgromadzenie. No więc nie ulega wątpliwości, że próbowano wariantu siłowego i władza się skompromitowała. Okazuje się, że od tego szturmu odstąpiła - dodał.
Łoboda: słyszymy o obronie Trybunału Konstytucyjnego, ale przed kim?
Rzeczniczka klubu KO Dorota Łoboda zapytana w co gra PiS w Trybunale Konstytucyjny, oceniła, że "to jest jakaś opowieść podszyta maksymalną hipokryzją".
- Bo my słyszymy o obronie Trybunału Konstytucyjnego, ale przed kim? Przed Polkami i Polakami? Ten Trybunał nie jest dla PiS-u, nie jest dla Koalicji Obywatelskiej, nie jest dla żadnego polityka. On jest dla obywatelek i obywateli - mówiła. - I niezależni, niezawiśli sędziowie, którzy zostali wybrani przez Sejm, właśnie chcą ten Trybunał przywrócić obywatelom. Nie wiem, przed kim prezes Kaczyński broni tego Trybunału - skwitowała.
Ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego Macieja Berka
W środę rano w Sejmie wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą "wobec prezydenta". Następnie złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP.
Później Berek - wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm - pojechał do Trybunału, nie został jednak dopuszczony do orzekania przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
Prezydent Karol Nawrocki mówił w środę, że "jeśli doszło do jakiegoś aktu niezgodnego z polską konstytucją i z polskim prawem, to odbywało się to poza mną, bo dzisiaj mam inne obowiązki państwowe". - Nie wiem, przed kim przysięgał w takim razie pan minister Berek, ale z całą pewnością nie przed prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej - dodał.
We wtorek Komisja Wenecka opublikowała opinię w sprawie ślubowania sędziów. Jej zdaniem prezydent powinien niezwłocznie odbierać ślubowania.
Zdaniem Komisji Weneckiej w sytuacji, gdy prezydent opóźnia lub odmawia przyjęcia ślubowania, należy umożliwić osobom wybranym przez Sejm złożenie ślubowania w inny sposób. Zaznaczono, że w takiej sytuacji należy "zachować istotne elementy", w tym złożenie ślubowania "w określonej formie, należytego sprawdzenia jego wykonania oraz skierowania go do Prezydenta i przekazania mu".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.