InquirerPNP probes source of fake DLSU-D mass shooting reportThe Jerusalem PostUS Senate unanimously passes bipartisan resolution honoring American October 7 victimsPunchOyo agency seizes 20 cows over open grazing, crop destructionBollywood HungamaNushrratt Bharuccha to undergo spine surgery: Team issues official statement amid accident reportsESPN Deportes¿Por qué se celebra el Gran Premio de Bahréin de F1 en Malasia?20 MinutenDas musst du zum Fall um die «Cornell Seven» wissenZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioKhaosod EnglishThailand launches THIM app as digital gateway for foreignersCollider8 Netflix Shows That Deserve a Place Among TV's All-Time Greatest, RankedLa PresseTransports en direct | Rien à signalerRTL BoulevardBekende Nederlanders in actie voor acceptatie homoseksualiteitGhaflaUS death row inmate survives two lethal injection doses during failed execution attempt
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

Korea Południowa stawia ultimatum Ukrainie. Grozi "dodatkowymi krokami"

Translate
Seul, Korea Południowa

Ukraińcy pojmali dwóch północnokoreańskich żołnierzy. "To nie było łatwe"

Źródło wideo: Paweł Szot/Fakty TVN

Źródło zdj. gł.: Efired/Shutterstock

Ukraina prowokuje wybuch wojny na Półwyspie Koreańskim - ocenił prezydent Korei Południowej Li Dze Mjung. Zagroził Kijowowi "dodatkowymi krokami". Wszystko po tym, jak Wołodymyr Zełenski ujawnił przekazanie dwóch północnokoreańskich wojskowych Seulowi.

"Jeśli [władze w Kijowie - red.] będą nadal odmawiać uznania faktów i publicznych przeprosin, podejmiemy dodatkowe kroki. Ponieważ jest to sprawa dotycząca prestiżu narodu i państwa, nie może zostać zignorowana" - podkreślił południowokoreański przywódca w mediach społecznościowych.

Li Dze Mjung

Li Dze Mjung

Źródło zdjęcia: PAP/EPA/JEON HEON-KYUN / POOL

Li nie sprecyzował, jakie jego administracja może podjąć działania wobec Ukrainy. "Wyrażam głębokie ubolewanie wobec Ukrainy, która (...) czyni z głowy obcego państwa kłamcę, a wezwana do uznania faktów i przeprosin, mówi o 'rychłym starciu zbrojnym między Północą a Południem', prowokując wybuch wojny na Półwyspie Koreańskim" - dodał.

W ocenie agencji Yonhap oświadczenie Li to bezpośrednia reakcja na wpis Kyryła Budanowa, szefa gabinetu ukraińskiego prezydenta, któri oznajmił we wpisie w mediach społecznościowych, że walcząca po stronie Rosji północnokoreańska armia "uczy się na naszej wojnie i się zbroi", przede wszystkim po to, by przygotować się do "aktywnych walk we własnym regionie".

Napięcia pomiędzy Ukrainą a Koreą Południową

Spór dyplomatyczny na linii Kijów-Seul wybuchł po tym, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski niespodziewanie ujawnił w zeszłym tygodniu na forum ONZ informację o przekazaniu dwóch północnokoreańskich wojskowych schwytanych przez siły ukraińskie w rosyjskim obwodzie kurskim w 2025 roku do Korei Południowej.

Wywołało to oburzenie władz południowokoreańskich, gdyż według tamtejszego wywiadu to Kijów prosił o zachowanie całkowitej dyskrecji ze względu na obawę przed negatywnym wpływem ujawnienia sprawy przekazania żołnierzy na swoje rokowania z Rosją dotyczące wymiany jeńców.

Odnosząc się do tych zarzutów, ukraińska administracja zaprzeczyła, jakoby zawarto porozumienie o utrzymaniu transferu w tajemnicy. Próbując jednak załagodzić rosnące napięcia, szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha ocenił w czwartek, że wynikła sytuacja to jedynie "dyplomatyczne nieporozumienie". Minister zaznaczył, że Korea Południowa pozostaje "ważnym państwem", a Kijów szczerze liczy na szybkie rozwiązanie tej kwestii.

Pjongjang - według szacunków państw zachodnich i Seulu - wysłał do Rosji od końca 2024 roku ponad 14 tysięcy żołnierzy w celu wsparcia rosyjskiej machiny wojennej w wojnie przeciwko Ukrainie. W zamian reżim Kim Dzong Una otrzymuje od Rosji wsparcie gospodarcze oraz militarne.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.