"Polak na Donbasie" wzywa do "likwidacji" Tuska. Ściga go prokuratura
- W sieci krąży wypowiedź byłego polskiego żołnierza walczącego dla Rosji. Mężczyzna, który dziś walczy po stronie rosyjskiej, wzywa do obalenia rządu i "likwidacji" premiera.
- Tusk łączy jego wypowiedź z kryzysem wokół TK. Według premiera wypowiedź pojawiła się na wielu kontach właśnie w związku ze sporem o Trybunał.
- Prokuratura ściga go listem gończym. Mężczyzna ma zarzuty szpiegostwa na rzecz Rosji i służby w obcej armii. Tusk mówi o sprawie w kontekście rosyjskiej eskalacji wobec Polski.
O sprawie premier Donald Tusk mówił we wtorek przed posiedzeniem rządu. Jak relacjonował, na wielu kontach w sieci pojawia się wypowiedź byłego polskiego żołnierza, który dziś walczy po stronie rosyjskiej w Donbasie, czyli we wschodniej Ukrainie, gdzie od lat trwają walki z Rosją.
Według premiera mężczyzna w związku z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego nawołuje do obalenia rządu i, jak ujął to Tusk, "do likwidacji mojej skromnej osoby". Premier dodał, że prokuratura od dłuższego czasu prowadzi postępowanie w sprawie tego mężczyzny.
Kim jest "Polak na Donbasie"
Tusk nie podał nazwiska, ale opis pasuje do 45-letniego Dariusza M., byłego polskiego żołnierza, który zaciągnął się do rosyjskiej armii. W internecie jest znany jako "Polak na Donbasie". Rozpoznano w nim byłego żołnierza 6 Brygady Powietrznodesantowej. Służył w jednostkach w Krakowie i Hrubieszowie.
Pierwsze nagranie z rosyjskiego wojska opublikował 14 kwietnia 2025 r. Twierdzi, że najpierw przystąpił do rosyjskich jednostek ochotniczych, a następnie podpisał kontrakt z rosyjskim ministerstwem obrony. Rosyjskie obywatelstwo miał dostać we Władywostoku. Mówi, że walczy jako artylerzysta na kierunku zaporosko-donieckim.
W nagraniach wzywa do zaprzestania pomocy Ukrainie i do prorosyjskiego zwrotu w polityce polskich i europejskich władz. Zachęca też do walki z imigrantami i "niemieckimi namiestnikami, którzy rządzą w Polsce". TikTok blokuje jego konta, ale na Telegramie działa bez przeszkód.
"Nada nam się uwolnić"
Rzeczywiście, 1 listopada na jego koncie w mediach społecznościowych ukazało sie nagranie, które zapowiada jako komentarz do tego "co dzieje się w Polsce z Trybunałem Konstytucyjnym". Twierdzi, że "Tusk dostał rozkaz" w tej sprawie od Ursuli von der Leyen, szefowej Komisji Europejskiej. Przekonuje też, że UE zależy na tym, by Polska "po raz kolejny straciła niepodległość".
"Unia Europejska to jest IV Rzesza, nie możemy tam dalej być" - mówi Dariusz M. - "Nada nam się uwolnić" - dodaje, używając rosyjskiej składni i słowa "nada" zamiast "trzeba".
Mówił także o polskim rządzie, którego również "nada" się pozbyć i ukarać. "Tusk dla mnie to przywrócenie kary śmierci i nawet powieszenie go" - mówi Dariusz M.
Jest śledztwo i list gończy
Śledztwo w sprawie Dariusza M. prowadzi ABW pod nadzorem 8. Wydziału do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Prokuratura poinformowała o nim 25 lipca 2025 r. W styczniu 2026 r. Śledczy wydali już postanowienie o przedstawieniu mężczyźnie zarzutów, m.in. udziału w działalności rosyjskiego wywiadu poprzez szerzenie dezinformacji. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia zastosował wobec niego zaocznie tymczasowy areszt.
Mężczyzna ukrywa się poza granicami kraju, prawdopodobnie w Rosji, więc wydano za nim list gończy.
Prorosyjskie głosy wokół sporu o TK
Tusk wspomniał o tej wypowiedzi, gdy mówił o zaangażowaniu prorosyjskich polityków i środowisk w spór o Trybunał. Jego zdaniem to znacznie groźniejsze niż nieświadome podsycanie napięcia przez część polskich polityków. Przekonywał, że konflikt wokół TK wpisuje się w rosyjską strategię destabilizacji Polski.
Wcześniej premier ujawnił, że w nocy Straż Graniczna zauważyła niepokojący ruch na granicy z obwodem królewieckim. Polskie i sojusznicze służby od dawna ostrzegały, że w pierwszej połowie listopada może dojść do dywersji, a nawet do wtargnięcia do Polski uzbrojonych ludzi.
Tusk podkreślał, że zagrożenie nie mija. - Musimy być dalej bardzo skoncentrowani, zmobilizowani, żeby zapobiec ewentualnym dywersjom czy prowokacjom. Nie tylko na granicy, ale także wewnątrz kraju - mówił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.