Rosjanie ostrzeliwują zachód Ukrainy. Drony trafiły w polski zakład
Jedna osoba nie żyje, osiem jest rannych po ataku rosyjskich dronów na obiekt spółki Ahrofrukt LTD z polskim kapitałem w Maniewiczach w obwodzie wołyńskim - poinformowały lokalne władze. Do zdarzenia doszło około 100 kilometrów od granicy z Polską. Doniesienia o wybuchach potwierdził Sławomir Polkowski, współwłaściciel Polko Group, właściciela firmy.
Rosyjskie uderzenie z użyciem dronów przeprowadzono o godzinie 9 czasu polskiego. Maszyny spadły na obiekt, gdy znajdowało się w nim część pracowników.
"Niestety jedna osoba zginęła w prywatnym przedsiębiorstwie Ahrofrukt LTD w Maniewiczach. Jeszcze osiem (osób) zostało rannych. Obecnie pożar jest opanowany, ale nie zlikwidowany. Likwidacja skutków trwa" - napisał w mediach społecznościowym szef wołyńskiej obwodowej administracji wojskowej Roman Romaniuk.
Wojna na Ukrainie. Drony trafiły w firmę z polskim kapitałem
Tragiczne zdarzenie w rozmowie z PAP potwierdził Sławomir Polkowski, współwłaściciel Polko Group.
- Obecnie nie wiemy, (jakie są straty). (...) Straż pożarna i DSNS (Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych) nie dopuszczają (nikogo) do obiektu, bo jest pożar - stwierdził, dodając jednocześnie, że praca zakładu została tymczasowo wstrzymana, a firma zapewnia pomoc rodzinie zmarłego oraz poszkodowanym w ataku.
ZOBACZ: Ukraińcy ogłosili zawieszenie broni. Odwołali po kilku godzinach
- To już są kolejne uderzenia z ich (rosyjskiej) strony. (...) Były już w Kijowie, Czernihowie, czy wcześniej w Szostce. Obiekty chłodnicze czy inne też bywają celem. No i niestety istnieje prawdopodobieństwo, że oberwie się każdemu - podkreślił Polkowski.
Uszkodzone w Maniewiczach przedsiębiorstwo Ahrofrukt LTD należy do Polko Group. Działa w Ukrainie od 2001 r., a odbiorcami jego produktów są m.in. obywatele Polski. Firma jest czołowym w Ukrainie eksporterem ekologicznych jagód. Współpracuje z lokalnymi rolnikami, u których zakupuje plony z plantacji położonych m.in. w pięciu rejonach (powiatach) obwodu wołyńskiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.