Makabra na cmentarzu: Nagrobek runął pod 48-latkiem, zginął w grobie ojca

Do tragicznego wypadku doszło na cmentarzu w Linhares, na północy Brazylii. Mężczyzna, który przyszedł na pogrzeb przyjaciela, zginął po tym, jak zawalił się pod nim nagrobek… jego ojca. Wpadł do grobu i - mimo natychmiastowej pomocy - nie udało się go uratować.
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock
48-letni Adilson Marsaro odwiedził grób swojego ojca na cmentarzu w Linhares, gdzie przybył, aby wziąć udział w pogrzebie przyjaciela.
Nagle usłyszeli potężny huk. Świadkowie ruszyli na pomoc
Zanim dołączył do żałobników, chciał przez chwilę pomodlić się przy grobie swojego taty. Usiadł na betonowym nagrobku, który niespodziewanie się zawalił. 48-latek wpadł do grobu.
„Upadek spowodował głośny hałas, który zaalarmował znajdujących się w pobliżu żałobników” – podaje za świadkami portal O Globo.
Ci natychmiast ruszyli mu z pomocą, wezwano na miejsce straż pożarną i karetkę pogotowia.
Niestety, mimo szybkiej reakcji, życia Adilsona Marsaro nie udało się uratować.
Jak informują lokalne media, mężczyzna został pochowany na tym samym cmentarzu, gdzie żegnał swojego przyjaciela i gdzie leży jego ojciec.
Służby pilnie apelują do mieszkańców. To może spotkać każdego
Cmentarz, na którym doszło do wypadku, jest miejscem pochówku blisko 18 tysięcy osób.
W związku ze zbliżającym się Dniem Zadusznym, obchodzonym w Brazylii jako Dia de Finados 2 listopada, władze miejskie zaapelowały do mieszkańców o ostrożność podczas wizyt na cmentarzach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.