Scenariusz buntu w obwodzie królewieckim. Niezwykła symulacja na Litwie
- Ćwiczenia zorganizowano na uniwersytecie ISM w Wilnie.
- Scenariusz zakładał wysłanie czołgów buntowników przez granicę na Litwę.
- Eksperci ocenili, że kluczowe znaczenie miałaby szybka i skoordynowana reakcja NATO.
- Rosja nasiliła groźby użycia broni jądrowej w kontekście bezpieczeństwa obwodu królewieckiego.
DLA CIEBIE
Hyundai na Paris Motor Show 2026
DLA CIEBIE
Symulacja buntu w obwodzie królewieckim
Symulacja została zorganizowana na uniwersytecie ISM w Wilnie przez ośrodek analityczny Baltic International Security Centre, a stacja Sky News uzyskała ekskluzywny dostęp do przebiegu ćwiczeń. Wzięli w niej udział eksperci z Wielkiej Brytanii i innych państw europejskich, którzy wcielili się w role strony rosyjskiej, buntowników oraz poszczególnych państw Sojuszu.
W założonym scenariuszu w obwodzie królewieckim wybucha rebelia. Buntownicy porywają gubernatora, a następnie próbują wysłać czołgi przez granicę na terytorium Litwy. Ich celem jest zaostrzenie konfliktu z Zachodem, sprowokowanie NATO i doprowadzenie do pełnoskalowej wojny Rosji z Sojuszem.
Współorganizator ćwiczeń, znany brytyjski analityk ds. Rosji Edward Lucas, zaznaczył, że celem było ukazanie słabości samej eksklawy, a scenariusze zakładające bierność Sojuszu są nierealistyczne.
- Scenariusze, w których NATO stoi z boku i nic nie robi, gdy rosyjskie siły wkraczają do państw bałtyckich, to bzdura. Te kraje widzą i słyszą rzeczy, których my nie dostrzegamy. Są bardzo czujne, gotowe i walczyłyby jak szalone. Mają tu sojuszników gotowych do walki od pierwszej minuty i Władimir Putin doskonale o tym wie - podkreślił Lucas.
Rosyjskie siły i możliwe napięcia na granicach
Lucas zauważył, że z powodu wojny Rosji przeciwko Ukrainie znaczna część sił z Królewca została przerzucona na front.
Analitycy zwrócili uwagę na obawy Litwy i Polski dotyczące możliwych prób nielegalnego przekraczania granic przez mieszkańców eksklawy uciekających przed mobilizacją. Zauważono również, że w odpowiedzi na ewentualne zagrożenia wokół obwodu królewieckiego Kreml w ostatnich tygodniach wzmógł groźby użycia broni jądrowej.
Była wieloletnia rzeczniczka NATO Oana Lungescu, która czuwała nad przebiegiem symulacji, oceniła, że kluczowym wnioskiem jest konieczność błyskawicznego działania.
- Najważniejsza lekcja to znaczenie czasu - potrzeba robienia rzeczy bardzo szybko i w sposób skoordynowany. Sytuacja rozwija się w mgnieniu oka, bodźce nadchodzą z różnych kierunków, przy niewystarczających informacjach i trudnych decyzjach do podjęcia - stwierdziła Lungescu.
Dodała, że "dlatego tak ważne jest, by Sojusz mógł szybko wyciągać wnioski, podnosić gotowość sił i powstrzymywać agresję".
Ostrzeżenia dotyczące obwodu królewieckiego
Omawiane na Litwie scenariusze wpisują się w rosnące napięcie wokół eksklawy i szersze ostrzeżenia ze strony europejskich służb wywiadowczych.
Na ostatnim spotkaniu Klubu Wałdajskiego na początku października Władimir Putin groził, że w przypadku zagrożenia dla Królewca Rosja nieuchronnie rozważy "użycie wszystkich rodzajów uzbrojenia", a z ustaleń agencji Reuters wynika, że Moskwa przekazała wcześniej NATO nieoficjalny dokument, ostrzegający przed ryzykiem konfliktu jądrowego w razie próby odcięcia obwodu.
Z kolei szefowie czeskich (BIS), łotewskich (VDD) i szwedzkich służb ostrzegali na łamach "Guardiana" przed planowanymi przez Rosję prowokacjami pod fałszywą flagą oraz działaniami destabilizacyjnymi na wschodniej flance.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.